RANDKI OD ŚWIĘTA: Czy Netflix może jeszcze zaskoczyć?

RANDKI OD ŚWIĘTA: Czy Netflix może jeszcze zaskoczyć?

Jeśli szukacie typowej komedii romantycznej i to jeszcze dostępnej na Netflixie, to oto znaleźliście numero uno z ostatnich nowości. I niech was nie zmyli ta choinka i błyszczące bombki, bo mimo że już mamy grudzień to Randki od święta nie ograniczają się tylko do Bożego Narodzenia. Twórcy przedstawiają nam wszystkie najważniejsze święta, bez których Amerykanie nie wyobrażają sobie życia. I to w formie, która niektórych zaskoczy, innych zażenuje, a pozostałych po prostu rozbawi – no nie każdemu dogodzisz, choć niektórzy to potrafią!

Randki od święta to film przeznaczony głównie dla miłośników gatunku – i moja recenzja jest właśnie do nich skierowana. Zdecydowanie nie jest to produkcja, która przekona do siebie sceptyków i ludzi, w których „życiowe wpadki” budzą jedynie zażenowanie. Mamy tu komedię romantyczną w najlepszym wydaniu, którą docenią miłośnicy lekkiego kina i osoby, które szukają w filmach przede wszystkim odmóżdżenia. Po całym tygodniu pracy usiadłam w piątek i padło na Randki od święta. Czy miałam poczucie straty czasu? Nie. Właśnie tego oczekiwałam. Niecałych dwóch godzin całkowitego luzu, odrobiny śmiechu i mnóstwa miłości wśród błyskających lampek choinkowych.

Holidate Netflix scaled 1 - RANDKI OD ŚWIĘTA: Czy Netflix może jeszcze zaskoczyć?

No właśnie – wcisnęłam play przy tym filmie przede wszystkim dlatego, że na głównym plakacie widziałam piękną choinkę. Uznałam, że koniec listopada, to idealny moment, by już poczuć magię świąt i obejrzeć typowy świąteczny horror. No sorry, ale chyba nie tylko w mojej głowie przełączył się pstryczek, obwieszony bombkami i zalatujący śledziem. Rzućcie kamieniem, jeśli nie myślicie już o prezentach, karpiu z promocji i o wolnej Wigilii? No właśnie. W przypadku Randek od święta byłam mile zaskoczona – mimo że Boże Narodzenie zostało potraktowane po macoszemu i tylko mignęło na początku. Jeśli więc macie ochotę na last christmas, to nie tutaj, ale to nie oznacza, że powinniście przejść obok tego filmu obojętnie.

Twórcy podali nam na tacy wszystkie najważniejsze święta Ameryki i pokazali, w jaki sposób podchodzą do nich mieszkańcy USA. I o ile Walentynki, Boże Narodzenie, czy Wielkanoc to coś, co nas łączy, to jednak forma obchodzenia tych wszystkich świąt zupełnie się różni. No dobra, Walentynki i dla singli, i dla par oznaczają wszędzie to samo, ale my nie zbieramy jajek na Wielkanoc, nie obchodzimy Święta Dziękczynienia, które dla Amerykanów jest równie ważne, co Gwiazdka, a w majówkę walimy szoty z wódki i robimy grilla, a nie upijamy się tequilą i nosimy sombrero.

resize - RANDKI OD ŚWIĘTA: Czy Netflix może jeszcze zaskoczyć?

Gdzie w tym wszystkim miłość? Muszę przyznać, że tutaj zaskoczenia raczej nie ma. Mamy bohaterkę, która robi w rodzinie za czarną owcę, bo mimo trzydziestki na karku, wciąż nie może się pochwalić godnym mężem i dzieckiem w drodze. Święta spędza przy dziecięcych stołach i wysłuchiwaniu zatroskanych ciotek i matki. Przez przypadek spotyka tego przystojnego faceta, który ma dosyć spędzania świąt u obcych ludzi, którzy widzą go w roli narzeczonego dla ich córki. I tu nasi bohaterowie zawierają układ – skoro dobrze im w samotności, to wystarczy, że będą sobie towarzyszyć od święta, a tym samym pozbędą się swoich rodzinnych problemów. Proste? W teorii tak, ale w praktyce spędzanie ze sobą każdego święta sprzyja stopniowemu zbliżaniu się do siebie.

Nie mogę się przyczepić do Emmy Roberts i Luka Bracey`a. Jeśli ktoś obejrzał przynajmniej jeden film z tą aktorką, to już wie, czego się spodziewać. Jeśli chodzi o aktora, to przyznaję, że to pierwszy film, w którym mogłam go podziwiać. Myślę jednak, że Randki od święta to nie była produkcja, w której którykolwiek z aktorów mógł wykazać się wybitnym kunsztem aktorskim. Jeśli ktoś oglądał przynajmniej jedną komedię romantyczną od Netflixa, to wie, że oprócz głównych bohaterów, może się spodziewać szeregu różnorodnych bohaterów, a każdy będzie się bardziej wyróżniał od drugiego. W tym przypadku nie ma wyjątków – wiecznie niezaspokojona starsza ciotka, lubujący się w starszych paniach sąsiad, dziwny przyjaciel głównego bohatera, czy zatroskana matka, w roli typowej american wife, to tylko część bohaterów, którzy przewijają się po ekranie.

screen shot 2020 10 28 at 142140 1024x536 1 - RANDKI OD ŚWIĘTA: Czy Netflix może jeszcze zaskoczyć?

Randki od święta mogą być naprawdę świetną odskocznią od codzienności. Osoby, do których przemawiają typowe komedie romantyczne, pewnie uśmiechną się nie raz. Romantycy nie poczują niedosytu. Ja na seansie bawiłam się dobrze, choć może nie wybuchałam salwami śmiechu. Potrzebowałam jednak filmu, który na chwilę przeniesie mnie do innego świata i ta produkcja sprawdziła się w stu procentach. Nie zaspokoiłam swojego świątecznego apetytu i pewnie będę szukać ciekawej gwiazdkowej produkcji. Tymczasem Randki od święta polecam wam, jeśli szukacie czegoś lekkiego, niezobowiązującego, a jednocześnie typowo amerykańskiego.

.

Powrót do góry