LOKI: Piękna podróż przez czas

LOKI: Piękna podróż przez czas

Ale to było dobre. Za mną pierwszy sezon serialu Loki, na który czekałam bardzo długo. Ta postać jest jedną z moich ulubionych z całego Uniwersum. Nie wyobrażałam sobie, że ostatni raz zobaczę ją w Wojnie bez granic. Dlatego niezmiernie ucieszyłam się, gdy Loki dostał swój własny, niepowtarzalny serial, który okazał się po prostu sztosem i w dodatku dał początek wydarzeniom z kolejnych filmów Marvela.

Jeśli zastanawialiście się, co się stało z Lokim, gdy w jego ręce wpadł Tesserakt (Avengers: Endgame), to w pierwszym odcinku serialu dostaniecie odpowiedź na to pytanie. Bóg oszustwa trafia do pewnej organizacji, która kontroluje porządek w każdej linii czasowej. Okazuje się bowiem, że świat, który zna Loki, nie jest jedynym wymiarem. Istnieje wiele równoległych światów, w których historia toczy się własnymi torami, a wszelkie nieprawidłowości są usuwane przez Strażników Czasu. Loki zostaje zmuszony do pracy na rzecz organizacji. Nie spodziewa się, że na drodze stanie mu własna wersja siebie, a także kłamca znacznie potężniejszy od niego.

loki logo screenshot - LOKI: Piękna podróż przez czas

Serial od pierwszych minut trzyma w napięciu i każdy kolejny odcinek generuje więcej pytań niż odpowiedzi. Akcja szybko pędzi do przodu. Miałam niemal wrażenie, że twórcy specjalnie rzucili mnie w wir wydarzeń, których nie do końca rozumiem. I chyba nie tylko ja miałam takie wrażenie. Loki również trafia do świata, w którym jego boskie moce na niewiele się zdają. Odbija się od kolejnej ściany, zadając sobie pytanie: „Co tu się, do cholery” wyprawia”. To właśnie nas łączy. Oboje nie do końca wiemy, gdzie się znaleźliśmy i co nas czeka. Z każdym kolejnym odcinkiem coraz bardziej jednak wnikamy w tę nową rzeczywistość, łącząc przysłowiowe kropki.

Zagadkowość, ciągłe napięcie i scenografia to trzy główne zalety serialu. Twórcy zalewają nas falą kolorów, stylu retro i przepięknych efektów specjalnych. A sam Loki – to nie ten sam złoczyńca z rogami, który sprowadza na Ziemię kosmitów, ani (jeszcze) postać, która postanawia przechytrzyć Thanosa. To bohater, który uzbrojony w białą koszulę, krawat i miecz, mierzy się przede wszystkim z samym sobą i przewartościowuje cały swój światopogląd. Możecie sobie pomyśleć, że mało w Lokiego w Lokim, ale zapewniam, że to właśnie ten serial pokazuje jego prawdziwe oblicze. To, co do tej pory o nim wiemy, jest niczym.

ARC 105 11408 R.0 - LOKI: Piękna podróż przez czas

To ile easter eggów dostajemy w tym serialu, jest po prostu nie do ogarnięcia. Chyba tylko prawdziwi fani Marvela zdołają połączyć ze sobą je wszystkie. Musiałabym obejrzeć serial jeszcze raz i to w zwolnionym tempie, żeby mi nic nie umknęło. Twórcy nawiązują zarówno do komiksów jak, „przyszłych” linii czasowych w filmach, a nawet do produkcji, które jeszcze nie miały swojej premiery.

Ostatni odcinek to mistrzostwo świata. Nie znajdziecie w nim akcji czy zjawiskowych scen walki. Jest od początku do końca przegadany, ale w takim stylu, że zostaniecie wbici w fotel. Niestety wspaniały Tom Hiddleston został na moment przyćmiony przez Jonathana Majorsa. Ostatni odcinek odpowiada na wiele pytań i w pewien sposób daje pogląd na przyszłość Marvela. Co więcej, kończy się tak pięknym cliffhangerem, że po prostu nie mogłam usiedzieć na miejscu.

Dlaczego Loki jest tak ważny w całym Uniwersum? Jak dla mnie zapoczątkował nową fazę Marvela. Pokazał nam kolejnego głównego złoczyńcę, który pojawi się w nadchodzących premierach. Zapowiada wielką wojnę i pokazuje jej początek. Na szczęście Loki powróci w drugim sezonie serialu, co zostało potwierdzone przez twórców już w ostatnim odcinku. Klimat tej produkcji, wartka, akcja, sam fakt, że tak długo czekałam na historię tego bohatera, sprawia, że jestem pod ogromnym wrażeniem całokształtu i z apetytem czekam na więcej.

attachment loki season 2 wiki - LOKI: Piękna podróż przez czas

Powrót do góry