SAGA MOONSUN. KLUCZ ANGELIUSA – ANNA GŁOWACZ: Fantasy w polskim wydaniu

DSC 0403 1 1 1200x800 - SAGA MOONSUN. KLUCZ ANGELIUSA – ANNA GŁOWACZ: Fantasy w polskim wydaniu

Przyszła pora, by zaprezentować Wam recenzję mojego patronatu medialnego. Saga Moonsun. Klucz Angeliusa to pierwsza część fantastycznej serii, w której magia, istoty nie z tego świata oraz ludzie muszą stawić czoła nadciągającej apokalipsie. Muszę przyznać, że na początku lektury czułam się lekko skonfundowana, bo nie spodziewałam się tak szybkiego rozwoju akcji i „atrakcji”, które bohaterowie spotkają na zwykłym biwaku.

Tytuł: Klucz Angeliusa
Seria: Saga Moonsun
Autor: Anna Głowacz
Wydawnictwo: WasPos

Naomi wraz z paczką przyjaciół wybiera się na biwak do Parku Yellowstone. Dziewczyna nie spodziewa się nadciągającej apokalipsy. Relaksuje się nad jeziorem, wypoczywa wśród znajomych, a nawet nawiązuje nić porozumienia z Jamesem – chłopakiem z sąsiedniego obozowiska. Gdy nad Parkiem nagle rozpętuje się huragan, obozowicze muszą połączyć siły. Rozpoczyna się prawdziwa walka o przetrwanie. Naomi nie spodziewa się, że tragiczne wydarzenia odkryją przed nią tajemnicę własnego pochodzenia. Dowie się prawdy nie tylko o sobie, ale również o osobach, które znała całe życie. Na jej głowie spocznie obowiązek uratowania świata przed szalonym czarownikiem i odnalezienie kluczy. Z pomocą przyjaciół, rodziny, a także ukochanego przyjdzie jej pokonać długą drogę i stawić czoła wszelkim przeciwnościom.

Saga Moonsun. Klucz Angeliusa to bardzo dynamiczna powieść. Praktycznie od samego początku akcja nabiera tempa, a potem rozkręca się kolejnymi zaskakującymi zwrotami. A tych w książce nie brakuje. O zawrót głowy mogą przyprawić niezwykłe zjawiska atmosferyczne napędzane magią. Palący deszcz, egipskie ciemności, wybuchające wulkany, ulewy? Autorka nie oszczędza bohaterów, wciąż rzucając im kłody pod nogi. Naprawdę ciekawiło mnie, w jaki sposób wybrną z sytuacji i uratują się przed katastrofami.

731374 352x500 - SAGA MOONSUN. KLUCZ ANGELIUSA – ANNA GŁOWACZ: Fantasy w polskim wydaniu

Mamy tu do czynienia z prawdziwym peletonem istot nadprzyrodzony. Jeśli więc lubicie wilkołaki – w tym przypadku Wolfgeny – czarownice z niespotykaniami mocami, anioły chodzące po ziemi, czy smoki, to ta powieść z pewnością powinna umilić Wam czas. Plusem książki jest również fakt, że czyta się ją szybko – prawdopodobnie dlatego, że autorka wciąż zaskakuje nas nowymi wydarzeniami. Praktycznie nie można złapać tchu, czytając o kolejnych przygodach bohaterów.

Co do samej Naomi to jest to z pozoru przeciętna dziewczyna, która dźwiga ogromne brzemię. Często sama nie jest w stanie poradzić sobie z przeciwnościami, ale od czego w końcu ma się przyjaciół. Szczególnie na początku może na nich liczyć, gdy jeszcze nie ma pojęcia o wszystkich swoich mocach. Gdybym miała się do czegokolwiek przyczepić, to do… łatwości, z jaką te przeszkody pokonuje. Jest ich co prawda bez liku, ale dziewczyna szybko się z nimi rozprawia – również przy użyciu praktycznie nieograniczonej siły żywiołów. Ma też koleżankę-czarownicę, która w czasie apokalipsy może wyczarować stół pełen pyszności i chłopaka-Wolfgena, który potrafi przebiec setki kilometrów.

Oczywiście jak już mogliście wywnioskować, Saga Moonsun zawiera w sobie wątek romantyczny. Między Jamesem i Naomi dosyć szybko rodzi się miłość – można chyba nawet powiedzieć, że to uczucie od pierwszego wejrzenia – która stanowi dodatkową siłę napędową dla bohaterów. Niemniej odniosłam wrażenie, że przyjaźń oraz miłość rodzicielska wysuwają się w tej powieści na pierwszy plan, jeśli mówimy o uczuciach. Tak naprawdę uwagę przykuwają wydarzenia, rozgrywające się wokół postaci.

Zakończenie pozostawia niedosyt i deklarację, że w nasze ręce trafi kontynuacja. Biorąc pod uwagę wydarzenia rozgrywające się w pierwszej części, nie potrafię sobie wyobrazić, czym nas zaskoczy druga. Saga Moonsun pobudza wyobraźnię do granic możliwości i chyba to uważam za największy plus powieści. Jeśli nie przekonałam Was do przeczytania tej książki, to mam nadzieję, że zrobi to sama autorka. Spodziewajcie się wywiadu, w którym zdradza kilka smaczków z kontynuacji.

Coś czuję, że Saga Moonsun zaskoczy nas jeszcze nie raz.

KONKURS =====> TUTAJ

%d bloggers like this: