WSZYSTKO, CZEGO PRAGNĘŁA – BARBARA FREETHY: Mordercze pragnienie

wszystko czego pragnęła - WSZYSTKO, CZEGO PRAGNĘŁA – BARBARA FREETHY: Mordercze pragnienie

Prawdziwa przyjaźń pokona wszelkie przeciwności losu. Przetrwa nawet sekrety, intrygi oraz kłamstwa i będzie czekać dziesięć lat by się odnowić. Tak przynajmniej wynika z powieści Barbary Freethy, która jest znana z cyklu o Zatoce Aniołów. Czy jej najnowsza powieść mnie poruszyła? Raczej nie dostałam tego, czego pragnęłam.

Tytuł: Wszystko, czego pragnęła
Autor: Barbara Freethy
Wydawnictwo: Bis 

Natalie ma już za sobą czasy studenckie, które do tej pory budzą w niej przeogromny smutek. Podczas jednej z imprez zginęła jej najlepsza przyjaciółka, a po tym wydarzeniu zupełnie straciła kontakt z pozostałymi dwoma towarzyszkami i miłością swojego życia. Teraz jednak spełniła swoje marzenie i została lekarką. Czasy studenckie wydają jej się zamierzchłą przeszłością, a wspomnienie Emily zbladło. Nagle jednak na księgarskie półki trafia książka opisująca losy czterech przyjaciółek i sprawę morderstwa jednej z nich. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że powieść mówi właśnie o Natalie i to ją nazywa mordercą.

Nagle przeszłość wraca ze zdwojoną siłą. Kobieta spotyka Cole`a, swoją pierwszą miłość, który chce rozwiązać tajemnicę śmierci swojej siostry. Wracają również dawne przyjaciółki Natalie, które nie wierzą w winę dziewczyny. Natalie postanawia rozwiązać zagadkę tajemniczej książki i jej jeszcze bardziej tajemniczego autora, a z pomocą przychodzi jej Cole. To, co odkryją może jednak wpłynąć nie tylko na życie kobiety, ale całej Wielkiej Czwórki.

Wszystko, czego pragnęła potraktowałam jako lekki thriller z delikatną nutką romansu. Sama nie wiem, co mnie skłoniło do takiego myślenia, ale uznałam, że tajemnicza zagadka oraz dochodzenie w jej sprawie będą dla mnie stanowić idealną odskocznię o tradycyjnych gatunków, w których się zaczytuję. Cóż… pomyliłam się, ale na szczęście nie była to pomyłka na miarę czytelniczej klęski, a książka na szczęście nie sprawiła mi trudności.

Powieść jest od początku do końca romansem, dla którego tragiczna śmierć stanowi jedynie tło wydarzeń i ma łączyć bohaterów. Czasami miałam wrażenie, że czytam podrzędnego Harlequina, ale intryga i pogoń za nieznanym autorem, a do tego garść sekretów z przeszłości wynagrodziły mi tę niedoskonałość.

Główna para była bardzo… pospolita. Ani Natalie, ani Cole nie wyróżniali się na tle innych bohaterów jakoś szczególnie. Jak przystało na postaci z romansu, mieli za sobą bolesną przeszłość, która tkwiła między nimi jak zadra oraz byli targani przez nieokiełznane pragnienia, którym oczywiście folgowali w trakcie trwania powieści. Z góry było przesądzone, że ich miłość przetrwa wszelkie przeciwności i pod tym względem nie było zaskoczenia.

Wszystko

Bardziej mnie interesowali bohaterowie drugoplanowi. Ciekawiło mnie, jak ułoży się życie Laury, która miała problemy w małżeństwie oraz Madison, grającą femme fatale, ale pragnącą znaczyć coś w oczach tego jedynego mężczyzny. Książka nie naprowadza również na trop autora ani tym bardziej domniemanego mordercy Emily. Czytelnik dopiero na sam koniec dowiaduje się, co tak naprawdę wydarzyło się na imprezie, a wszystkie sekrety wypływają na wierzch. Dzięki temu mogłam przez prawie całą powieść dywagować, kto jest temu wszystkiemu winny.

Uważam, że sama fabuła jest ciekawa, a pomysł z anonimowym autorem i ujawniającą prawdę książką intrygujący. Szkoda, że autorka całość potraktowała jako zwykły romans, a nie pomyślała, że można to rozszerzyć na jeszcze więcej wątków. Myślę, że mogłaby z tego wyjść literatura wysokich lotów trzymająca mocno w napięciu do ostatniej strony. Niestety właśnie z tym jest związane moje rozczarowanie. Chciałam oderwać się od romansów, a dostałam kolejny. Patrząc z perspektywy tylu książek, które już zdążyłam przeczytać, ta plasuje się w grupie średnich powieści.

Niemniej wszystkim zwolenniczkom tego gatunku, zaprawionych nutką tajemnicy gorąco polecam tę powieść. Myślę, że można przy niej spędzić naprawdę kilka miłych wieczorów. Tym bardziej, jeśli nie chcecie sięgać po literaturę bardziej wymagającą.

Czy lubicie czytać powieści, w których są niecne intrygi i wstrząsające sekrety? A jeśli tak, to czy pamiętacie coś godnego polecenia?