PARSZYWA TRZYNASTKA: Przepis na bloga, na życie… na widelcu

Parszywa

Przyznaję się bez bicia, że uwielbiam czytać Parszywe Trzynastki. Robię to niezwykle zachłannie. Kieruje mną głównie ciekawość, ponieważ kilka odsłon PT mamy już za sobą, a każda z nich była niepowtarzalna, wspaniała i niezwykle kreatywna. Czasem przesyłacie mi eposy, które czytam z otwartymi ustami od początku do końca i wiem, że trafiliście w dziesiątkę. I ja również trafiłam! Czasem wystarczą proste odpowiedzi-strzały, które wbijają mnie w fotel.