Tag Archives: Penelope Ward

ZBUNTOWANY DZIEDZIC – WARD KEELAND: Kochaj albo rzuć

Katarzyna Łochowska/ Kwiecień 26, 2019/ RECENZJA

Ten tytuł przyciągnął mnie od razu, gdy tylko pojawił się w zapowiedziach. I nie pytajcie dlaczego, bo wystarczy spojrzeć na okładkę, następnie na autorki, a nawet zahaczyć o tytuł, by wiedzieć, że Zbuntowany dziedzic mieści się w granicach tylko jednego gatunku. Penelope Ward wciąż pozostaje autorką, do której mam sentyment i nadzieję, że nie zmarnuje swojego potencjału. Ostatnio razem z Vi Keeland trochę mnie rozczarowały à propos Milionera i bogini. Dzisiaj jestem w stanie wybaczyć im te potknięcia, bo uwiodły mnie Zbuntowanym

Read More

NAPIJ SIĘ I ZADZWOŃ DO MNIE – PENELOPE WARD: Uwaga spojlery!

Katarzyna Łochowska/ Marzec 31, 2019/ RECENZJA

Do Penelope Ward przekonałam się, czytając Mieszkając z wrogiem, choć już wcześniej słyszałam dużo dobrego o tej autorce. Tworzy ona historie, które są z pozoru błahe i proste, ale zawierają w sobie jednak drugie dno, mimo że niczego więcej się po nich nie spodziewamy. W związku z tym po Napij się i zadzwoń do mnie spodziewałam się czegoś więcej. Myślałam, że autorka znów ukryła w treści coś ekstra, ale zdecydowanie się rozczarowałam. I choć nie zamierzam rezygnować z Ward, to już wiem, żeby wybierać

Read More

MILIONER I BOGINI – KEELAND, WARD: Czy to ty, czy to ja?

Katarzyna Łochowska/ Marzec 23, 2019/ RECENZJA

Czy autorski duet może stworzyć naprawdę dobrą książkę? Okazuje się, że… daje radę. Z książkami Vi Keeland do tej pory nie miałam kontaktu, ale Penelope Ward przypadła mi do gustu. Milioner i bogini to dobra opowieść na długi wieczór z herbatą i kocem zamiast obowiązków i zmęczenia. Nie wszystko jednak w tej powieści powaliło mnie na kolana.

MIESZKAJĄC Z WROGIEM – PENELOPE WARD: Kocham cię, ale cię nie lubię

Katarzyna Łochowska/ Luty 19, 2019/ RECENZJA

Stara miłość nie rdzewieje? Musicie przyznać, że nawet najsilniejsze uczucie może przygasnąć, jeśli w grę wchodzą bolesne doświadczenia. Co, jeśli miłość zamieni się w nienawiść, która przetrwała całą dekadę? Czy wtedy można na dnie duszy odnaleźć jeszcze to młodzieńcze uczucie, którym darzyło się tę drugą osobę. I co byście zrobili, gdybyście musieli zamieszkać z człowiekiem, którego kochacie nad życie, ale on Was nienawidzi?