Tag Archives: Azja

Bajecznie bogaci Azjaci, czyli amerykański sen o oriencie

Katarzyna Łochowska/ Styczeń 8, 2019/ TO SIĘ OGLĄDA!

Jeśli kiedykolwiek zetknęliście się z kulturą azjatycką i biorę tutaj pod uwagę laików takich jak ja, którzy Azję widzieli jedynie na ekranie swojego komputera, to z pewnością po obejrzeniu Bajecznie bogatych Azjatów, będziecie w stanie określić, co w tym filmie nie gra. W tym momencie nadszedł czas do przyznania się, że nie czytałam książki i niestety nie wiem, jak bardzo spłaszczono całą historię. Jeśli jednak Wy czytaliście, a przy okazji oglądaliście również film, to chętnie zapoznam się z Waszym zdaniem.

Read More

Bajka dla dorosłych, czyli jak poznałam bóstwo!

Katarzyna Łochowska/ Luty 12, 2018/ TO SIĘ OGLĄDA!

Jeśli ktoś uważnie śledził wpisy dotyczące Azji, to już wie, że swoją przygodę rozpoczęłam nie od czego innego, a właśnie od japońskich kreskówek, zwanych anime. Możecie się oczywiście dziwić, że dorosła osoba ogląda bajki, ale tych najbardziej sceptycznych ostrzegam – oglądają je dużo starsi ode mnie. Dlaczego? Może dlatego, że te specyficzne kreskówki wcale nie są przeznaczone dla dzieci, a czasem wręcz przeciwnie. I nie mówię tutaj o tych już tylko i wyłącznie przeznaczonych dla dorosłych

Read More

Koreańczycy kontra reszta świata

Katarzyna Łochowska/ Grudzień 14, 2017/ TO SIĘ OGLĄDA!

Nie myślcie sobie, że jest to wpis związany z polityką. Chodzi jedynie o Koreę Południową i jej talent do tworzenia dram. Gdzieś między oglądaniem Because This Is My First Life i kończeniem Attention, Love!, postanowiłam jeszcze zgłębić amerykańską wersję The Good Doctor. Jak możecie się domyślić, jednocześnie zaczęłam oglądać również koreańską, która posłużyła za pierwowzór. Nie pytajcie się, w jaki sposób godzę to wszystko… Niemniej zaczęłam mimowolnie porównywać seriale i analizować, kto wygrywa w tym

Read More

Najpierw mnie porwali, potem zniewoli, a na koniec się zakochałam – o k-dramach słów kilka

Katarzyna Łochowska/ Sierpień 28, 2017/ TO SIĘ OGLĄDA!

Przyznaję się. Możecie wykonać wyrok bez orzekania winy. Oglądam koreańskie dramy i jest mi z tym bardzo dobrze. Nie jestem jednak sama. Mam wspólnika, który mnie wciągnął. Powołuję na świadka Gosiarellę, która mnie do tego nakłoniła. Dowody znajdziecie na jej blogu, ale ostrzegam, że każdy wpis jest radioaktywny. To wirus. Wnika w człowieka, siejąc spustoszenie i zmuszając do włączenia kolejnego odcinka. Ja już się zaraziłam, ale Wy macie jeszcze nieskalane duszyczki. Ratujcie się, póki możecie.