Katarzyna Łochowska/ Wrzesień 19, 2018/ RECENZJA

Bardzo często chodzę do lasu i sprawia mi to niezwykłą przyjemność. Nigdy jednak nie zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób leśne knieje funkcjonują, jakich mają mieszkańców i co tak naprawdę kryje się pod powierzchnią leśnego runa. Postanowiłam dowiedzieć się na ten temat czegoś więcej i tu z pomocą przyszedł Sekretny dziennik lasu.

Tytuł: Sekretny dziennik lasu
Autor: Przemysław Barszcz
Wydawnictwo: Eureka (marka Wydawnictwa Fronda)

Początkowo się zastanawiałam, czy ja w ogóle przebrnę przez książkę, która opowiada jedynie o lesie, bo zadajmy sobie pytanie, wczuwając się w rolę zupełnego ignoranta. Ile i co można napisać o lesie? Przecież jak ktoś się wybierze do gaju, to na własne oczy może się przekonać, co tam się znajduje. A tu zaskoczenie… Sekretny dziennik lasu to prawdziwy przewodnik po leśnych gęstwinach i zapewniam, że można dowiedzieć się z niego wiele rzeczy nie tylko na temat samych leśnych ostępów, ale również mieszkańców, którzy je zamieszkują. Jeśli więc zastanawialiście się kiedykolwiek, w jaki sposób ptaki odnajdują drogę do ciepłych krajów, jak to jest możliwe, że zwierzęta wiedzą o sobie praktycznie wszystko i jakiego ptaka zawsze słyszycie, wchodząc do lasu, choć tak naprawdę nie zdajecie sobie z tego sprawy, to ta książka jest właśnie dla Was!

Pierwsze co mnie bardzo mile zaskoczyło, to samo wydanie tej książki. Twarda oprawa, biały papier, a w środku piękne rysunki sprawiają, że człowiek naprawdę może przenieść się do lasu i poczuć prawdziwy klimat. Każdy rozdział rozpoczyna się chwytliwym tytułem, a także najbardziej charakteryzującym go cytatem. Dzięki temu możemy się zorientować, o czym autor będzie nam opowiadał. Ponadto czcionka jest duża, co zdecydowanie ułatwia czytanie i sprawia, że książkę można pochłonąć bardzo szybko. Sekretny dziennik lasu jest wydany naprawdę pięknie, co jeszcze bardziej podwyższa jego wartość.

Przemysław Barszcz, Sekretny dziennik lasu, Wydawnictwo Fronda, Wydawnictwo Eureka, popularnonaukowe, literatura popularnonaukowa, las

Najważniejsza jest jednak treść. Ta książka to swoista opowieść autora, którego możemy uznać za jej głównego bohatera. To on snuje opowieść o lesie, przytacza wydarzenia, których był uczestnikiem, przedstawia subiektywny punk widzenia lasu i jego mieszkańców, ale jednocześnie opiera się na badaniach, statystykach i zdaniu ludzi, którzy również analizują aspekty dotyczące leśnego środowiska. To wszystko sprawia, że książka jest przepełniona ciekawostkami, których nie dowiedzielibyśmy się, wyruszając samotnie do puszczy.

Wraz z czytaniem kolejnych stron Sekretny dziennik lasu może naprawdę sprawić, że przeniesiemy się do najbliższego boru i zaczniemy szukać tropów jego mieszkańców. Po lesie chodzę bardzo często i ucieszył mnie fakt, że tak wielu rzeczy dowiedziałam się z tej książki. Teraz już zwracam uwagę na to, że jako pierwszy odzywa się ptak, by ostrzec inne zwierzęta przed moim wtargnięciem na ich teren. Dowiedziałam się również, jak powstaje dziupla, jak czasochłonny jest to proces, a także odkryłam… owoc wiecznej młodości.

W tej książce jest bardzo dużo autora, który lubi snuć dokładną opowieść, w której nie pomija nawet najmniejszego źdźbła trawy. Cała natura jest dla niego ważna i potrafi wiele poświęcić, by spotkać konkrety gatunek leśnego zwierzęcia. Naprawdę można zauważyć, że śledzenie i uważne przyglądanie się leśnemu życiu jest dla niego ogromną pasją oraz pracą, która wymaga samodyscypliny i cierpliwości. Jednocześnie widać, że ta książka nie została napisana przez człowieka, który po prostu lubi od czasu do czasu wyskoczyć do lasu. To człowiek, który poświęcił się temu całkowicie.

Sekretny dziennik lasu doskonale pokazuje, że las wciąż pozostaje wielką zagadką.

Share this Post