Katarzyna Łochowska/ Lipiec 31, 2018/ RECENZJA

Czy to tylko powieść o miłości? Zdecydowanie tak, ale również zdecydowanie nie. Podejrzewam, że z Penny Reid po prostu jest taki problem, że chyba do końca wcale nie jest taka normalna, jak mogłoby wskazywać jej imię i nazwisko. Penny Reid jest po prostu szaloną kobietą, która przeniosła to szaleństwo na karty powieści i dlatego te książki czyta się tak cholernie dobrze. Nie potrafię pokonać mojego zachwytu i dlatego postaram się po prostu Was nim zarazić. Niech nasza randka już się rozpocznie.

Tytuł: Randka z homo sapiens
Autor: Penny Reid
Wydawnictwo: Poradnia K

Janie Morris w ciągu jednego dnia traci praktycznie wszystko. Przyłapuje chłopaka na zdradzie, wyprowadza się ze wspólnego domu, tym samym lądując na ulicy, a w dodatku zostaje zwolniona z pracy. Tego samego dnia poznaje jednak Quinna Sullivana lub jak kto woli Pana Ciacho, co w jakiś sposób wynagradza jej trudy tego dnia. Janie nie ma jednak pojęcia, co taki facet jak Quinn w niej dostrzegł – nieokiełznanych rudych włosów i kilku zaokrąglonych części tu i tam nie zalicza do pakietu promocyjnego. Mężczyzna jednak nie odpuszcza, a każda kolejna randka utwierdza Janie w przekonaniu, że nie może zapomnieć o jego gorącym spojrzeniu. Quinn skrywa jednak pewną tajemnicę i jeśli tylko Janie nie zasypie go wikipediowymi faktami, to może w końcu odważy się ją wyjawić. A może nie…

Od początku wiedziałam, że Randka z homo sapiens jest strzałem w dziesiątkę, jeśli chcę spędzić kilka przyjemnych chwil z miłą lekturą. Już po pierwszej stronie miałam świadomość, że książka powali mnie na kolana. I rzeczywiście tak było! Z pozoru Randka… jest typowym romansem biurowym, ale co ciekawe książka przyciąga samym kreatywnym opisem. Powiem szczerze, że opis jest jedynie początkiem i zdecydowanie obiecuje wiele, ale jeszcze więcej daje. Oczywiście główne wątki kręcą się wokół Janie i Quinna, ale nie ma w tym nic złego. Ich relacja jest tak niesamowicie opisana, że gdyby autorka wciągnęła do fabuły dodatkowe wątki, to chyba bym się na nią pogniewała.

Przede wszystkim Janie jest tak niezwykle pozytywną osobą, że praktycznie uśmiech nie schodził z moich ust podczas lektury. W tej książce niesamowite jest właśnie to, że nie śmiejemy się z komizmu sytuacji, ale właśnie z rozumowania i dialogów bohaterów. Muszę przyznać, że Janie ma cudowne podejście do życia, do tego fotograficzną pamięć. Skutkuje to tym, że w trakcie rozmowy zasypuje (zarówno swojego rozmówcę, jak i czytelnika) masą ciekawostek i faktów.

To naprawdę doprowadzało niejednokrotnie do zabawnych sytuacji i mimo że jej wtrącenia często odbiegały od głównego tematu, to jednak w jakimś stopniu się z nim łączyły. Zupełnie pokręcone, ale jakże niesamowite. Ponadto ma ciekawe podejście do niektórych spraw. Dodatkowo często buja w obłokach, myśląc o rzeczach, o których my byśmy nigdy nie zaprzątali sobie głowy. A jednak w szaleństwie Janie jest jakaś metoda. No cóż… Quinn musiał trochę się postarać, żeby zmienić podejście Janie i przekonać ją o swoich dobrych zamiarach wobec niej.

Randka z homo sapiens, Penny Reid, Kółko Singielek Miejskich, romans, literatura kobieca, Wydawnictwo Poradnia K, Poradnia K

Czytasz dzieła takich twórców jak Byron, który przedstawia zbliżenie fizyczne jako jakiś fantastyczny, obezwładniający zmysły akt, stanowiący sens życia, a przecież zupełnie tak nie jest. To tak, jakby ktoś inny dłubał ci w nosie, albo nitkował zęby. Wymaga koordynacji i planowania (…). Ludzkość powinna brać przykład z bakterii i rozmnażać się przez podział binarny.

Czy Randka z homo sapiens to jednak tylko powieść o miłości? Myślę, że nie. Właśnie dzięki temu, że główna bohaterka co chwila wyciąga z rękawa niesamowite ciekawostki, sama mogłam o tych rzeczach po raz pierwszy przeczytać lub zacząć zastanawiać się nad kwestiami, których wcześniej unikałam. Randka z homo sapiens to również książka o przyjaźni, ponieważ nasza Janie dysponuje pokaźną kolekcją oddanych przyjaciółek, z którymi spotyka się w każdy wtorek, by dziergać. Naprawdę ujęła mnie ich relacja. Mimo własnych obowiązków zawsze znalazły czas by porozmawiać o swoich problemach, a ich narady stały się nieodzowną częścią włóczkowych spotkań. Dodatkowo muszę tutaj zaznaczyć, że sama autorka dysponuje niesamowitym talentem i doskonale posługuje się słowem. Gdyby nie jej lekkość i chyba własne szalone podejście do życia, tej książki nie czytałoby się aż tak dobrze.

Randka z homo sapiens to obowiązkowa pozycja dla miłośniczek opowieści – ale nie tylko – o miłości.