PRZEBUDZENIE OLIVII – ELIZABETH O`ROARK: Wyścig po miłość

Przebudzenie

Są książki, o których szybko się zapomina. Są również i takie, przez które człowiek nie przesypia nocy, poddaje się w połowie lub kupuje je i nawet nie zdejmuje z półki. Są jednak książki, o których się pamięta całe życie i wspomina niemal z dziką radością. Powieści, po których nawet byśmy się tego nie spodziewali. Sięgamy po nie, mając nadzieję na chwilę relaksu, oderwania się od szarej rzeczywistości lub z nudów. I nagle okazuje się, że stało się coś niesamowitego i książka zostaje w naszej pamięci na całe życie lub przynajmniej na długi czas. Przebudzenie Olivii jest właśnie taką książką.

Tytuł: Przebudzenie Olivii
Autor: Elizabeth O`Roark
Wydawnictwo: Kobiece

Olivia jest doskonałą biegaczką, jednak charakter przysparza jej kłopotów. Po pobiciu chłopaka zostaje przeniesiona na nową uczelnię, gdzie dostaje stypendium i szansę na wygraną w wyścigu. Jednocześnie jest ona jedyną nadzieją całej drużyny, która od kilkunastu lat nie zajęła żadnego miejsca w zawodach. Bieganie jest dla Olivii całym życiem, ale jest gotowa z tego zrezygnować, by utrzymać swoje tajemnice z dala od zainteresowanych. A młody trener żeńskiej drużyny biegaczek wydaje się aż za bardzo zainteresowany. Will zrobi wszystko, by dobrze przygotować swoje podopieczne do zawodów. Początkowo rozczarowany nową zawodniczką, powoli zdaje sobie sprawę, że Olivia wcale nie jest taka, jaka wydaje się na pierwszy rzut oka. Gdy mężczyzna poznaje sekret dziewczyny, postanawia być przy każdym przebudzeniu Olivii. Nie zdaje sobie sprawy, że sam również zaczyna się przebudzać… ze złego snu.

Trochę wody upłynęło, odkąd zaczęłam współpracę z Wydawnictwem Kobiecym i wiem już, czego mogę się po nim spodziewać. No… przynajmniej wiedziałam do tej pory. Okazało się, że Przebudzenie Olivii zupełnie odbiega od moich wyobrażeń, ale o tym za chwilę. Zdradzę wam sekret, że Kobiece jest jednym z moich ulubionych wydawnictw na chwilę obecną, ale wielka prośba, żeby nie przekazywać im tej informacji. Niech zbytnio nie obrastają w piórka 🙂 Lepiej niech wydają więcej takich książek! Jakich zapytacie? Pięknych, wzruszających, emocjonalnych, poruszających. Wiem, że praktycznie o każdej książce można coś takiego powiedzieć, ale ta powieść jest inna. Porusza jakąś delikatną strunę w sercu i sprawia, że nie można o niej zapomnieć.

Przebudzenie
Ta okładka rozpala zmysły!

Bardzo miło zaskoczył mnie fakt, że ta powieść nie jest typowym erotykiem, czyli nie ma w niej aż tak wiele scen seksu. Nawet jeśli są, to autorka bardzo wysublimowanie je opisywała. Co mam na myśli? Prosto – tam, gdzie powinno być ostro, to było, a gdzie miałam ochotę na romantyczność, to ją odnalazłam. Książka skupia się oczywiście na relacji bohaterów, ale romans rozwija się powoli, biegnie swoim torem i choć czytelnik chce więcej, to musi poczekać. Nie jest to łatwa miłość i napotyka na swojej drodze wiele przeszkód. Do końca nie wiadomo, czy możemy liczyć na szczęśliwe zakończenie. Odniosłam wrażenie, że cała opowieść toczy się tuż koło mnie i niemal mogę jej dotknąć.

Bohaterowie byli tacy… swojscy. Może brzmi to głupio, ale nie chcę pisać, że byli realni. To zdecydowanie za mało. Myślę, że po naszym świecie chodzi kilka takich Olivii. Dziewczyna wiele przeszła w swoim życiu i radziła sobie po swojemu. Oczywiście, że czasem wychodziło jej lepiej, a czasem gorzej, ale wiele osób na jej miejscu po prostu by się poddało, a ona starała się realizować swoje marzenia. Jej historia wyciska łzy, choć na pierwszy rzut oka jest jedną z wielu, które mogą dotknąć każdego z nas. Will natomiast to złoty chłopak – troskliwy, opiekuńczy i skłonny do poświęceń. Podobało mi się, że nie skreślił Olivii wtedy, gdy zrobili to wszyscy inni. Oczywiście miałam zastrzeżenia do jego niezdecydowania, ale nadrabiał to humorem – sceny zazdrości mnie powalały.

Może uderzę teraz w nadinterpretację, ale uważam, że tytuł nie jest przypadkowy. Oczywiście po części chodzi o dosłowne przebudzenie, ale również o to wewnętrzne. Można powiedzieć, że bohaterowie wzajemnie się przebudzili, co pomogło im obrać dobrą życiową drogę. Dużym plusem powieści jest również to, że nie skupia się ona jedynie na relacjach bohaterów, choć są one bardzo ważne. Każda postać ma do odegrania pewna rolę, przez co wątki niejako się ze sobą wiążą, tworząc wspólną całość. Świadczy to o tym, że autorka bardzo dobrze przemyślała fabułę, połączyła bohaterów, dla każdego nakreśliła osobną historię i stworzyła coś pięknego. Jak ja lubię takie książki…

Jeśli miałabym określić powieść jednym słowem, to byłaby to… subtelność.

 

  • naczytane.blogspot.com

    Ciekawe czy i w mojej pamięci ta książka zostanie na długo 🙂 będę musiała sprawdzić 🙂

    • Katarzyna Łochowska

      Mam nadzieję, że tak 😀