PROJEKTANTKA: Zemsta, miłość i film, do którego wracam

Projektantka

Niewiele jest filmów, do których wracam i nie chodzi mi tutaj o oglądanie filmu pięćdziesiąty raz tylko dlatego, że nic innego nie leci w telewizji. Chodzi mi o film, który odpalam z przyjemnością i co jakiś czas przypominam sobie, co tak naprawdę mnie w nim zauroczyło. I mogę szczerze powiedzieć, że za każdym razem odkrywam coś nowego. Projektantka to kino, w którym nie znajdziemy zawrotnej akcji, krew nie leje się strumieniami i nikt nie strzela laserem z oczu. Jest to dramat, ale nie tak całkiem zwykły – ja sama nie przepadam za tradycyjnymi dramatami. Jak to się więc stało, że ten film chwycił mnie za serce?

Śmiech, miłość i łzy

Film przedstawia losy pewnej projektantki, która po latach wraca do rodzinnego miasteczka położonego gdzieś w Australii. Mamy lata 50 XX wieku, małą prowincję, w której każdy zna sekret najbardziej skrywany przez sąsiada i wytworną kobietę, która jako dziecko została odebrana matce i wywieziona w świat. Myrtle „Tilly” Dunnage wróciła, by poznać prawdę o swojej przeszłości, ale wśród wrogo nastawionej społeczności nie jest to łatwe. Tyle słowem wstępu. Film jest urzekający pod względem scenografii, jak i scenariusza. Mimo że jest to dramat, ja wielokrotnie wybuchałam śmiechem – głównie za sprawą głównych bohaterek (w tych rolach Kate Winslet i Judy Davis). Pomimo że zabawne gagi i sytuacje wzbudzają uśmiech, to nie zapominajmy, że jest to film niezwykle wzruszający.

Projektantka
Kate Winslet, Liam Hemsworth, Judy Davis

 

Seks, czar, szyk

Nie jestem miłośniczką Kate Winslet i jeśli Wy również nie, to musicie ten film zobaczyć. Uważałam, że aktorka pasowała jedynie do Titanica i to tylko dlatego, że już się do niej w nim przyzwyczaiłam. Projektantka uświadomiła mi jednak, że ta aktorka jest niesamowicie utalentowana. Nikt inny nie sprawdziłby się w tej roli. Była tak niezwykle seksowna, a jednocześnie tak odbiegała od kanonu przyjętego dzisiaj piękna, że całkowicie mnie zauroczyła. I zapewniam, że każda z nas chciałaby mieć tyle pewności siebie co Tilly Dunnage.

 

Morderczyni

Projektantka wprowadza zamęt w poukładane życie mieszkańców miasteczka. Ludzie uważają ją za morderczynię, ona sama nie pamięta zdarzenia sprzed lat. Zagadka pochłania widza, który nie ma pewności co do niewinności głównej bohaterki. Czy naprawdę jest morderczynią? Dlaczego wróciła i jak zakończy się jej historia?

Projektantka

 

Indywidualne indywiduum

Każdy w tym filmie jest inny. I zupełnie nie przesadzam – to miasteczko indywidualności. Co więcej, wszyscy ukrywają swoje najmroczniejsze strony, dbając o to, by nie dowiedział się o nich sąsiad. Najmniejszy przejaw inności karany jest odrzuceniem. Pod pierzyną idealności, skrywane są straszne tajemnice, które mogą doprowadzić do prawdziwej katastrofy.

Projektantka

Łabędziem być

Czym byłaby projektantka bez swoich umiejętności? W filmie prezentowane są wspaniałe kreacje, które z prawdziwej kury domowej mogą zrobić przepięknego łabędzia. To niesamowity element, który nadaje całemu obrazowi uroku. Mnie samej oczy zaświeciły się kilka razy na widok pięknych fatałaszków i z żalem myślałam, że sama nigdy nie będę takich nosić.

Zemsta warta świeczki

Och, co to jest za zakończenie. To jedno z tych, które zostawia widza z milionem pytań w głowie i jednym wielkim WOW na ustach. To film, który daje do myślenia i pokazuje, do czego są zdolni ludzie, gdy w grę wchodzi chciwość, pazerność i pozerstwo. Projektantka to szpila wbita w tych „idealnych”, którzy nie mają żadnej skazy. Kino trudne, wywołujące łzy, a jednocześnie wzbudzające niekontrolowane napady śmiechu. Nie jest to film dla wszystkich.

Zresztą zobaczcie sami 😉

Projektantka

  • Też mam kilka takich filmów, do których wracam 😀
    „Piąty element” to produkcja, którą obejrzałam jakieś 50-60 razy? Nie potrafię tego lepiej ocenić i serio, nie kłamię xD Swego czasu miałam z tym filmem jak Mel Gibson z „Buszującym w zbożu” w innym xD

    • Katarzyna Łochowska

      Hahaha… Też bardzo lubię ten film, choć oglądam go zazwyczaj, gdy leci w telewizji 😀