Katarzyna Łochowska/ Styczeń 3, 2019/ RECENZJA

Zazwyczaj nie sięgam po książki z gatunku high fantasy – do szczęścia potrzeba mi niewiele paranormalności. Pierwszy róg wydał mi się jednak niezwykle pociągający, choć tak naprawdę już po zakończonej lekturze mogę zapewnić, że opis na okładce niewiele zdradza. Nie miałam pojęcia, że dostanę tak dużą dawkę niesamowitości, zagadki, a także złożonej znajomości, która przeradza się w przyjaźń na całe lata. I coś mi się wydaje, że Pierwszy róg, to dopiero wierzchołek góry lodowej, który jednak potrafi zatopić Titanica…

Tytuł: Pierwszy róg
Autor: Richard Schwartz
Seria: Tajemnica Askiru
Wydawnictwo: Initium

Stary rycerz Havald, czarodziejka Leandra, mroczna elfka, przywódca złoczyńców, córka karczmarza, najemnicy, kupcy i górnicy. Co ich łączy? Wszyscy zatrzymali się w karczmie Pod Głowomłotem, a potężna śnieżyca nie pozwoliła im kontynuować dalszej podróży. Nikt nie podejrzewa, że ich ścieżki nie skrzyżowały się przypadkowo, a stara gospoda kryje więcej tajemnic, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Gdy bestia zaczyna mordować gości, muszą oni połączyć siły, by przetrwać do końca burzy. Śnieżyca jednak nie ma zamiaru tak łatwo ich uwolnić. Rycerz Havald postanawia rozwiązać zagadkę magicznej burzy i z pomocą Leandry odkrywa kolejne tajemnice. By uchronić się przed potężną magią, każdy z nich będzie musiał zdradzić swoje najpilniej strzeżone sekrety i poznać prawdziwą naturę Askiru.

Pierwszy róg to zarazem doskonałe wprowadzenie do serii, zapoznanie czytelnika z bohaterami, jak i samą historią, a jednocześnie zaskakująca powieść zamykająca się w jednym tomie. Mamy tutaj opowiedzianą historię od początku do końca i gdyby nie jej złożoność, autor mógłby zakończyć na jednej powieści. Dopiero zakończenie zdradza, że bohaterowie mają jednak plany dalszej współpracy i od ich powodzenia zależą losy ich kraju. To sprawia, że Pierwszy róg nie jest rozwleczonym w czasie wstępem do kolejnych części, ale powieścią wbijającą w fotel.

Pierwszy róg, Richard Schwartz, Wydawnictwo Initium, fantastyka, high fantasy, fantasy, Tajemnica Askiru

Niech Was nie zwiedzie mój mało znaczący opisik. Naprawdę trudno w kilku zdaniach napisać, o czym tak naprawdę Pierwszy róg jest i nie zdradzić istotnych szczegółów. W pewnym momencie historia staje się tak bardzo fascynująca, że wprost nie można się od niej oderwać. Jeśli myślicie, że wspomniana bestia odgrywa tu kluczową rolę, to zdradzę Wam, że jest ona jedynie wstępem do całej akcji. Podobał mi się również świat wykreowany przez autora. Niby mamy czasy średniowiecza, rycerzy, podbite państwa i to jedno królestwo Askiru, które dla bohaterów stanowi jedynie legendę. Z drugiej strony bohaterowie w mniejszym lub większym stopniu potrafią posługiwać się magią, na świecie żyją fantastyczne zwierzęta, a Askir istnieje i kusi swoją niesamowitością.

Możecie również myśleć, że Pierwszy róg ma ograniczone miejsce akcji i… macie rację. Bohaterowie zostają uwięzieni w gospodzie i całym majątku należącym do gospodarza. Całkiem spora grupa ludzi o różnych charakterach musi dzielić ze sobą naprawdę niewielką przestrzeń, co dodatkowo doprowadza do licznych starć. Odizolowanie od świata skutkuje rosnącym napięciem, a krwawe morderstwo wzbudza strach i autor daje nam to odczuć. Jeśli jednak nie jesteście przekonani do jednego miejsca akcji, to uspokajam – wszak gospoda skrywa bardzo, bardzo głęboką tajemnicę. Co więcej – tam każdy bohater coś ukrywa, więc nie możecie brać wszystkiego za pewnik.

Rzadko mi się to zdarza, ale powieść zachwyciła mnie opisami. Są one co prawda czasem długie, bo autor chciał jak najlepiej oddać otaczającą bohaterów rzeczywistość. W trakcie trwania książki i wraz z rosnącą akcją stają się one krótsze. Nie martwcie się jednak, ponieważ będziecie je czytać z przyjemnością, a dzięki temu będziecie mieli wrażenie, że zostaliście rzuceni w sam środek burzy śnieżnej.

Pierwszy róg to jedna z lepszych powieści, które przeczytałam w ostatnim czasie.

Share this Post