PIERWORODNA – TOSCA LEE: Tajemnice, intrygi i film akcji

Pierorodna

Po przeczytaniu Potomków miałam strasznie mieszane uczucia. Zdawałam sobie sprawę, że to pierwsza książka z serii i wiele wątków zwyczajnie nie mogło być opowiedzianych do końca. Nie czułam jednak wewnętrznego przymusu, zniecierpliwienia czy kaca książkowego po ukończeniu powieści. Drugiej części równie dobrze mogłabym nie czytać wcale. Postanowiłam się z nią jednak zmierzyć i w moje ręce trafiła Pierworodna. Czy mnie zaskoczyła? Trochę tak, trochę nie.

Tytuł: Pierworodna
Autor: Tosca Lee
Wydawnictwo: IUVI

Audra już wie, co przytrafiło się jej w przeszłości. Wszystkie wspomnienia do niej wróciły. Najbardziej skrywana tajemnica może przesądzić o losach jej najbliższych. By uratować córeczkę, musi ukryć ją przed Dziedzicami. Dodatkowo musi wyrwać z ich łap swojego męża Lukę. Cel ma tylko jeden – pokonać Historyka i zakończyć wojnę między Potomkami a Dziedzicami. Tylko w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojej rodzinie i przyjaciołom. Dziewczyna ponadto zmaga się z własną mocą i jej bolesnymi skutkami. Zdana praktycznie tylko na siebie Audra nie ma pojęcia, że musi odkryć jeszcze wiele tajemnic, by odetchnąć spokojnie.

Trzeba przyznać, że książka mogłaby posłużyć za prawdziwy film akcji. Autorka nie pozwala odetchnąć czytelnikowi i praktycznie na każdej stronie coś się dzieje. To z pewnością duży plus dla powieści – mogę nawet powiedzieć, że największy. Beż takiego polotu, książka byłaby zwyczajnie nudna, ciągnęłaby się jak flaki z olejem. Dzięki temu, że autorka ani na chwilę nie zwalnia tempa, czytelnik szybko przedziera się przez kolejne zdania, aż w końcu stwierdza, że dotarł do końca. I to takiego skończonego końca, ponieważ już więcej książek z serii nie ujrzymy.

Mnie akurat ucieszyła wiadomość, że Tosca Lee postanowiła zawrzeć całą historię w dwóch tomach. Rzeczywiście była ona zbyt obszerna dla jak na jedną książkę, ale nie na tyle, by tworzyć z niej trylogię. Gdyby w planach było kilka książek, możliwe, że byłyby one zwyczajnie przegadane. Autorka zaserwowała prawdziwy rollercoaster akcji. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, bo rollercoaster w powieści musi być, ale powinny zasiadać w nim emocje i aż sikać z entuzjazmu przed kolejnym zakrętem (Oskar za porównanie). Dla mnie cała ta historia nie była zbyt emocjonująca. Historia Krwawej Hrabiny mnie niezbyt zaciekawiła, choć przyznaję, że takiego tematu jeszcze nikt w ten sposób nie ujął. Uważam, że autorka mogła trochę inaczej ugryźć temat.

Pierworodna

Pierworodna, czyli nasza główna bohaterka nie jest bez skazy. Została wykreowana na osobę bardzo zaradną, twardą, można powiedzieć, że na jej barkach spoczywają losy świata Potomków. To również jest plusem powieści, ponieważ czytelnik nie musi iść przez fabułę z jakąś mamałygą, ale ma świadomość, że Audra jest w stanie sprostać jego oczekiwaniom. W powieści zdarzają się momenty, w których dziewczyna musi podjąć ważną decyzję i nie zawsze jej wybór był zgodny z moim. Oczywiście, że denerwowała mnie w takich momentach. Na koniec uznałam jednak, że jednak jej postępowanie nie mogło być idealne. Normalny człowiek również popełnia błędy, więc jej chwilowe zaniki myślenia dodawały jej prawdziwości.

Niemniej jakbym miała podsumować serię, to nie spisuję jej do końca na straty. Historia sama w sobie ciekawa, temat mało poruszany (jeśli wcale), małe potknięcia, które jednak da się wybaczyć. Naprawdę mam nadzieję, że autorka nie spocznie na laurach i zacznie pisać jakąś nową historię, nie porywając się na kontynuację. Dla mnie seria została zakończona i to naprawdę bardzo przyzwoicie.

Za książkę dziękuję wydawnictwu IUVI