OSTATNI LOT – JULIE CLARK: Najtrudniejszy pierwszy krok

PSX 20200802 205542 scaled - OSTATNI LOT – JULIE CLARK: Najtrudniejszy pierwszy krok

Mieliście kiedyś tak dość swojego dotychczasowego życia, że jedyna opcja, jaka wchodziła w grę, to spakowanie walizki, trzaśnięcie drzwiami i ucieczka? Gdziekolwiek, nieważne gdzie, byle dalej od problemów i trosk? Cóż, myślę, że każdy miał taką ochotę przynajmniej raz, ale zazwyczaj na myślach i złorzeczeniu pod nosem się kończy. Natomiast bohaterki Ostatniego lotu zrobiły krok dalej…

Tytuł: Ostatni lot
Autor: Julie Clark
Wydawnictwo: MUZA

Wydawać by się mogło, że Ostatni lot to historia, jakich ostatnio wiele mnoży się na księgarnianych półkach. Nie zgodzę się z tym, jest to przykład świetnej powieści z suspensem, pełnej napięcia i zwrotów akcji. Za każdym razem, gdy będziecie pewni, że wiecie, co się wydarzy dalej – BANG! – historia zmienia tory. Niewiarygodne, ile razy dałam się nabrać. Bardzo podoba mi się przemyślany koncept fabuły – jest dwutorowa, ale mamy jeden punkt styczny, który dla każdej z bohaterek oznacza coś innego. To, co dla jednej jest początkiem nowej drogi, dla drugiej jest końcem starej. Wszystko pasuje do siebie idealnie, czytelnik łączy w głowie powoli fakty, układa historię niczym puzzle.

Ostatni lot to historia dwóch kobiet, Claire i Evy, kobiet stłamszonych przez mężczyzn, choć w różny sposób, efekt był taki sam. Mąż Claire to zamożny człowiek, powszechnie poważany, mający zamiar ubiegać się o fotel senatora. To jest jego pierwsze oblicze, drugie jest takie, że za zamkniętymi drzwiami zamienia życie swojej żony w koszmar. Nie wie jednak, że Claire od dawna planuje ucieczkę. Eva w młodości popełniła błąd, który ciągnie się za nią latami. Dała się wykorzystać i skrzywdzić dwóm mężczyznom, przez co jej życie jest dalekie od ideału. Wkroczyła na ścieżkę przestępczości, związała się ze światkiem narkotykowym, a nie od dziś wiadomo, że to raczej bilet w jedną stronę.

Obie kobiety mają plan, jedna układała go latami, druga nie miała tyle czasu. Jednak oba zaczynają się sypać, kawałek po kawałku. Czy Claire i Eva wykorzystają swoją szansę? Czy zdołają uciec?

Julie Clark porusza w powieści kilka istotnych i aktualnych problemów. Jednym z nich jest przemoc domowa – fizyczna i psychiczna. Przeczytałam gdzieś zarzuty, że autorka zbyt powierzchownie potraktowała ten temat. Owszem, nie ma scen ociekających krwią, brutalnych i dosłownych, ale wydaje mi się, że jest to zabieg zamierzony. Clark skupiła się bardziej na ukazaniu momentu podjęcia decyzji o odejściu, udźwignięciu jej i pociągnięciu tego procesu dalej. Wiele ofiar przy pierwszych niepowodzeniach niestety wraca do oprawcy, skazując się tym samym na jeszcze większe piekło na ziemi.

ostatni lot b iext58780079 - OSTATNI LOT – JULIE CLARK: Najtrudniejszy pierwszy krok

Wszystko, czego kiedykolwiek chciałaś, jest po drugiej stronie strachu.

Granice istnieją, ale trzeba je przekraczać. Autorka nawiązuje w powieści do ruchu #MeToo, namawia do tego, aby przyznawać się głośno do takich problemów, jak przemoc domowa. Milczenie jest przyzwoleniem na złe traktowanie. To nie jest wina ofiary, że nią została. Wprawdzie nazwanie problemu nie sprawi, że on zniknie, ale winny zapłaci za wyrządzone zło.

Ostatni lot to również opowieść o przyjaźni, szczególnie tej między kobietami. Pomocna dłoń, wyciągnięta w odpowiednim momencie może zdziałać cuda. Może dać schronienie, przełamać strach, skrywany latami w sercu, może po prostu dodać skrzydeł. Pamiętajmy, że nasze myśli kotłujące się w głowie tworzą bardzo subiektywny obraz rzeczywistości, a rozmowa z drugim człowiekiem pozwala poszerzyć perspektywę.

Język powieści jest prosty, lekki, ale autorka posiada także umiejętność tworzenia pięknych porównań. Wykreowała bardzo silne i wyraziste postaci, kobiety zgnębione, po przejściach, ale umiejące jednak walczyć o swoje. Myślę, że z tego powodu książka może bardziej przypaść do gustu żeńskiej części czytelników.

Mnie osobiście Ostatni lot bardzo wciągnął, przeczytałam ją w zasadzie w parę chwil, historia na pozór banalna, ale autorce udało się mnie zaskoczyć. Śledząc fabułę, cały czas kibicowałam obu paniom, nie miałam faworytki, chciałam, aby obie zaznały w końcu spokoju i życia bez oglądania się za siebie. Jak myślisz, wylądowały w szczęśliwym miejscu?

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu

pobrane 2 1 - OSTATNI LOT – JULIE CLARK: Najtrudniejszy pierwszy krok

Leave a Reply

%d bloggers like this: