ODRODZONA – C.C. HUNTER: Wracamy do Wodospadów

wodospady cienia po zmroku1 - ODRODZONA – C.C. HUNTER: Wracamy do Wodospadów

Przyznam wam się do czegoś. Nie czytałam serii Wodospady Cienia. Oczywiście wiele o niej słyszałam, ale temat wampirów oraz istot nadnaturalnych wydał mi się już przereklamowany. Między innymi dlatego rzuciłam się w wir innych powieści, obiecując sobie, że książki jeszcze zdążę przeczytać. Gdy pojawiła się wiadomość o kontynuacji podobno zakończonej serii, nie wiem, co mnie popchnęło do zamówienia książki. Po prostu to zrobiłam, a dopiero potem zaczęłam myśleć.

Tytuł: Odrodzona
Seria: Wodospady Cienia po zmroku
Autor: C.C Hunter
Wydawnictwo: Feeria Young

Della jest wampirem. Stanowi to dla niej prawdziwe przekleństwo, bo wszyscy uważają ją za potwora. Przenosząc się do Wodospadów Cienia, zostawiła za sobą idealne życie. Nie może pogodzić się z tym, że rodzina jej nie akceptuje, a każde spotkanie z nimi przyprawia wampirzycę o smutek i rozpacz. Na szczęście ma najlepsze przyjaciółki – Kylie i Mirandę. Della chce również dostać się do organizacji JBF, na czym najbardziej się koncentruje i uparcie dąży do wyznaczonego sobie celu. Niepodziewanie pojawia się okazja do zaprezentowania umiejętności. Nieznany wampir zabija dwoje nastolatków, a Della nie spocznie, dopóki nie znajdzie sprawcy zbrodni. Dodatkowo po okolicy krąży wściekły duch, do Wodospadów przybywa tajemniczy Chase, a przystojny zmiennokształtny zaprząta myśli wampirzycy równie często, co straszna zbrodnia. To jednak nie koniec. Della będzie musiała zmierzyć się z przeszłością, by odkryć sekrety, które zmienią bieg historii.

W pierwszym momencie pomyślałam, że to nie ujdzie mi płazem. Nie znając w ogóle historii Wodospadów ani bohaterów, nie byłabym w stanie napisać nawet zdania o książce. Na szczęście książka opowiada zupełnie inną historię niż ta w poprzednich tomach, a bohaterów i miejsce można bardzo dobrze poznać i w tej części. Dlatego z napisaniem recenzji nie miałam większych kłopotów. No cóż… może miałam.

A to dlatego, że mam tak podzielone zdanie na jej temat. Z jednej strony książka mi się podobała i ma w sobie niesamowity potencjał. Z drugiej jednak są pewne szczegóły, które bardzo mnie w niej denerwowały. Autorka miała znakomity pomysł i choć zabrała się za utarty już temat, to udało jej się stworzyć coś nowego. Mam tu na myśli istoty nadnaturalne, które zostały przedstawione w nowy sposób. Dzięki temu schemat się nie powtórzył, z czego bardzo się cieszę.

Opisane tajemnice, a także droga do ich rozwiązania również niesamowicie mnie zaciekawiła. Oczywiście nic się w tej części nie wyjaśniło, co oznacza, że trzeba czekać na kolejny tom, ale te niewyjaśnione zagadki stanowią dla mnie obietnicę, że następne książki powalą mnie na kolana. Autorka stopniowo dawkowała napięcie, dzięki czemu książkę pochłonęłam dosyć szybko.

Jeśli zaś chodzi o minusy, to niestety dla mnie największym błędem była kreacja bohaterek. Nie wiem, czy w poprzednich częściach Kylie i Miranda, a nawet Della były tak bardzo irytujące, jak w tej. Ani na chwilę nie straciłam świadomości, że autorka opisuje nastolatków, którzy według mnie dorośli odrobinę za szybko. Dziewczyny niby są dojrzałe i chętnie korzystają z dobrodziejstw sparowania, a jednak miałam wrażenie, że zaraz zaczną bawić się lalkami.

Della natomiast przypominała mi buntowniczkę, która jednak nie wiedziała, od czego ma zacząć swoje wojowanie. Ciągłe rozmowy o chłopcach, ochy i achy na temat obśliniania, a że już nie wspomnę o rozmowach o seksie, zwyczajnie mnie dobijały. Trochę dla mnie jest dziwne, że Della bierze udział w sprawie morderstwa, a zachowuje się jak nieuświadomiona pensjonarka, która boi się własnego cienia.

Odrodzona

Pomijając główne bohaterki, reszta postaci wywarła na mnie pozytywne wrażenie – w tym bardzo tajemniczy Chase, który według mnie jest największym plusem powieści. To jego się wypatruje wśród stronnic książki. Nie można przewidzieć, co zrobi ani kim tak naprawdę jest. Aż do ostatniej strony z zapartym tchem śledzimy jego postępowanie, nie mogąc go zaszufladkować pod pojęciem dobry lub zły.

Mimo tylu negatywnych uwag Odrodzona zapisze się w mojej pamięci przede wszystkim dlatego, że zaskakuje zakończeniem czy raczej jego brakiem. Czytelnik na pewno ze zniecierpliwieniem będzie wyczekiwał następnego tomu w nadziei, że akcja nabierze tempa, a tajemnice zostaną odkryte. Ja tymczasem poważnie zastanowię się nad tym, czy w tym czasie nie uzupełnić swojej biblioteczki o pięć poprzednich tomów.

I tu pytanie do Was. Czytaliście serię Wodospady Cienia? Polecacie? A jeśli tak, to dlaczego?

 

  • Na pewno kiedyś przeczytam tą książkę! 😀 mam nadzieję, że prędzej niż później 😀

    Pozdrawiam,
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

  • Hahha… No to ja też mam nadzieję, że wpadnie szybko w Twoje ręce. Jesli spodobały Ci się poprzednie części, ta na pewno przypadnie Ci do gustu 😉

  • Nie czytałam tej serii, ale słyszałam o niej. Na razie nie zamierzam zabrać się za czytanie tej serii, bo na razie czuję przesyt tymi historiami, którą prezentuje ta seria..

  • Muszę przeczytać tę książkę! Lubię takie klimaty.:)
    Obserwuję♥
    czasdlaksiazki.blogspot.com

  • Nie czytałam poprzednich książek tej autorki, ale chrapkę na nie mam już jakiś czas 🙂

    countrywithbooks.blogspot.com

  • Muszę w końcu się zabrać za tą książkę 🙂

    naczytane.blogspot.com

  • No właśnie… Przesyt. Mam to samo. Od czasu do czasu sięgnę po jakieś wampiry, ale naprawdę książka musi być cudem, by mnie zaskoczyć. Czasem mam wrażenie, że już z nich – wampirów – wyrosłam :D.

  • Skoro lubisz te klimaty, to cała seria powinna Ci przypaść do gustu 🙂

  • No to jeszcze nie jest za późno. W oczekiwaniu na kolejny tom, można przeczytac całą serię 😉

  • To tak, jak ja 😀 Też się zbieram, bo chciałabym pozać historie dziewczyn 😉
    Pozdrawiam

  • Odważnie przeczytać kontynuację bez poprzednich części 🙂 Ja zacznę od początku 🙂

  • Racja… W innym wypadku nie pokusiłabym się na to. Tutaj na szczęście historia jest zupełnie inna i można traktować ją jako początek nowej serii 🙂

  • Koleżanka polecała mi tę serię, jednak nie jestem do niej do końca przekonana, gdyż wątek wampirów wydaje mi się trochę przereklamowany. Ale skoro został inaczej przedstawiony niż w innych książkach tego typu, to z chęcią po "Wodospady cienia" niedługo sięgnę 🙂 Mam nadzieję, że seria mi się spodoba 😀

  • Nie miałam jeszcze okazji czytać tej serii. Wszystko przede mną.

  • Aya

    Trochę znudziły mi się tego typu klimaty, więc na razie sobie podaruję. 😉

  • Mam takie sam odczucie. Myslę, że Wodospady przerobię, gdy będę miała chwilę wolnego czasu, ale nie mam ich na szczycie mojej listy 🙂

  • Przede mną też… 😀

  • Może w przyszłości przeczytasz. Ja pewnie kiedyś do nich wrócę 😉

  • Chociaż mając dopiero 16 lat, jakoś nie ciągnie mnie to tego typu książek, wolę coś, co bardziej zakorzeni się w mojej głowie.

    Pozdrawiam,
    http://pizama-w-koty.blogspot.com/

  • Skoro tak, to w najbliższych dniach opublikuję recenzję wspaniałej książki. Powinna ci się spodobać 🙂

  • Szczerze pisząc – nie cierpię wampirów, więc nie czytam książek w takim klimacie.

  • Ja kiedyś się zaczytywałam. Teraz po prostu mi się znudziły. Sięgam tylko od czasu do czasu 🙂

  • Uwielbiam fantastykę, ale ubolewam, że motyw wampirów stał się tak oklepany. Kiedyś bardzo go lubiłam, natomiast teraz omijam szerokim łukiem. W wielu książkach dla młodzieży trafia się właśnie na takie postacie, które robią rzeczy zarezerwowane dla dorosłych (ratowanie świata itp), a zachowują się jakby dopiero wyszli z piaskownicy. Co moim zdaniem zaczyna się robić denerwujące i zniechęca do książki.
    Pozdrawiam!
    http://geekbsf.blogspot.com/

  • Jakoś ostatnio nie ciągnie mnie do fantastyki :). Kto wie, może kiedyś to się zmieni.

  • Kurczę, ciągnie mnie do tej serii, ale jak tylko widzę, że znowu wampiry, to już nie wiem czy chcę tracić na to czas… Niemniej jednak, jestem zainteresowana ;D

  • Również uważam, że takie poprowadzenie fabuły jest już przereklamowane i zupełnie mi nie odpowiada. ten gatunek powieści uwielbiałam kilka lat temu. Teraz sięgam po niedgo od czasu do czasu, mając nadzieję, że trafię na naprawdę dobrą fantastykę – co zdarza się nieczęsto.

  • Wychodzę z założenia, że w życiu trzeba sobie trochę zmieniać, żeby nie popaść w rutynę. Fantastyka jest dobrą odskocznią, więc może kiedyś się na nią skusisz i Ci się spodoba 🙂

  • Problemem tu nie są wampiry, bo je akurat da się znieść 🙂 Padła kreacja bohaterów, ale to nie skreśla całkowicie książki. Skoro ciagnie, to trzeba przeczytać 😉