książka
PSX 20201015 132458 scaled - MORDERCÓW TROPIMY W CZWARTKI – RICHARD OSMAN:  Bo wiek to tylko liczby

Pierwsze co pomyślałam, widząc tytuł, to, że jest tak nieoczywisty dla kryminałów, że aż intrygujący. No bo gdzie tu mrok, groza, obsesja, a to wszystko wytaplane we krwi? W zamian za to z okładki spoglądają cztery pary wesołych oczu, które albo nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, albo mają przy tym niezły ubaw. Kim są ludzie, którzy mówią o sobie: Morderców tropimy w czwartki i dlaczego tylko w ten dzień tygodnia?

Tytuł: Morderców tropimy w czwartki
Autor: Richard Osman
Wydawnictwo: Muza

Sielski i małomiasteczkowy brytyjski klimat, gdzie wśród malowniczych wzgórz w miejscu dawnego klasztoru powstał ekskluzywny ośrodek dla seniorów – Coopers Chase. Sukces tego miejsca powoduje, że właściciel planuje rozbudowę o kolejne osiedla, co nie podoba się okolicznym mieszkańcom. I jak się okaże, powody niechęci będą bardzo różne. A gdy w grę wchodzi potencjalny zysk wielkich pieniędzy, to zaogniona atmosfera jest tylko kwestią czasu. I w tym wypadku zaskoczenia nie było, choć już dalsze perypetie przyniosły wiele nieoczekiwanych zwrotów, i co by dużo nie mówić, nietypowych bohaterów.

Na pierwszy front wychodzą mieszkańcy ośrodka, których średnia wieku wskazuje, że raczej bliżej im do ostatniego pożegnania z rodziną, niż zabawy w detektywów. No i tu dochodzimy do sedna, że bohaterowie książki Richarda Osmana udowadniają, że wiek, to tylko liczby. Może ciało nie jest już skłonne do całonocnych spontanicznych eskapad i teraz przed wycieczką trzeba dokładnie sprawdzić rozkład jazdy i opróżnić pęcherz, ale za to serce bez zmiany rwie się do tego, co nadawało rytm naszemu życiu. Pasja, praca zawodowa, rozwój i w przypadku tych bohaterów, wrodzona ciekawość oraz kreatywność, która potrafi wprowadzić w osłupienie. W końcu w „naszym wieku już nas nie zamkną”.

845326 352x500 - MORDERCÓW TROPIMY W CZWARTKI – RICHARD OSMAN:  Bo wiek to tylko liczby

Z drugiej strony mamy dwójkę stróży prawa, którzy nieświadomie zostają uwikłani w nieformalną współpracę ze wspomnianą grupą seniorów. Grupą, która do wyboru ma tylko czwartki, bo w pozostałe dni tygodnia sala do łamigłówek jest zajęta przez inne koła zainteresowań. Ale wierzcie mi, gdy śledztwo idzie do przodu i konieczne jest spotkanie nadzwyczajne, to i w prywatnym saloniku da się pomieścić cały zespół. A alkoholu i herbatników, no ewentualnie babki cytrynowej, nigdy nie brakuje. A jak wiadomo, w takich warunkach narada nie może pójść źle.

Celowo nie wspominam więcej o wątku kryminalnym, bo w tej sytuacji mam wrażenie, że jest tylko tłem dla całej historii, co odbieram na plus. Choć sytuacje są poważne i zamek na czarnym worku nie raz zostanie zasunięty, to kluczowy staje się sam proces dochodzenia do rozwiązania i przy okazji odkrywania coraz to nowych, z pozoru niepowiązanych ze sobą historii.

Bo Morderców tropimy w czwartki, to przede wszystkim książka o życiu. Życiu i decyzjach niosących za sobą konsekwencje, które czasami niczym natarczywy cień będą podążać za człowiekiem do ostatniego kroku. Co sprawiło, że los potoczył się tak, a nie inaczej i jak to wpłynęło na życie bohaterów, ich rodzinne relacje oraz czy pozwoliło zaznać radość z życia?

Richard Osman przekazuje w ręce czytelnika powieść, która daje nadzieję, że starość nie musi być smutna. I nie trzeba do tego ekskluzywnych ośrodków dla seniorów, ale wystarczy nieustająca otwartość świata i chęć do działania. Plus oczywiście współtowarzysze, z którymi nie tylko wymienimy się uwagami dotyczącymi przyjmowanych leków, ale przede wszystkim wytyczymy wspólny cel, który wyznaczy rytm kolejnego dnia, przyniesie zadowolenie i pozwoli zachować świeżość ducha. I opróżnić kolejną butelkę wina…

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu

pobrane 2 2 - MORDERCÓW TROPIMY W CZWARTKI – RICHARD OSMAN:  Bo wiek to tylko liczby

By Szyszka

Leave a Reply