KOMU SZNUR WISIELCA? – ANETA WYBIERALSKA: Sznurowane szczęście

PSX 20200621 152113 scaled - KOMU SZNUR WISIELCA? – ANETA WYBIERALSKA: Sznurowane szczęście

Kto chociaż raz w życiu nie zatrzymał się na widok czarnego kota przebiegającego mu drogę, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nawet jeśli sami nie jesteśmy szczególnie przesądni, to mimo wszystko zawsze powie się coś na temat piątku 13. lub na wszelki wypadek odpuka w niemalowane. Niby nie wierzę, ale po co kusić los… Aneta Wybieralska oddaje w ręce czytelnika książkę, której motywem przewodnim jest dość osobliwy i na swój sposób kontrowersyjny talizman – sznur wisielca. Komu, dlaczego i co tak właściwie ma zapewnić, o tym można się przekonać, czytając Komu sznur wisielca?

Tytuł: Komu sznur wisielca?
Autor: Aneta Wybieralska
Wydawnictwo: Novae Res

Aspirant Tomasz Stopiński wraz ze swoją ukochaną małżonką mieszkają na jednym z wrocławskich osiedli. Życia mężczyzny nie można uznać za nudne i monotonne, ponieważ jako policyjny negocjator zjawia się tam, gdzie człowiek dochodzi do jakiejś granicy swojego jestestwa. Jego rolą jest przekonać delikwenta, że to wcale nie jest koniec życiowej drogi, a jedynie szczelina, która trzeba przeskoczyć. Gorzej, jeśli ten nie da się nakłonić do zmiany swojej tragicznej decyzji lub w ogóle jest już za późno na żadne rozmowy… A z drugiej strony życie pokazuje, że nie zawsze to, co maluje się w najgorszych barwach, ma takie szare tło, jak się nam wydaje, bo pomysłowość ludzi nie zna granic.

I właśnie z takim niepewnym uczuciem Anka codziennie żegna swojego męża. Zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i ani przez moment nie wątpi w jego kompetencje, ale co zaszkodzi nieco dopomóc szczęściu? Z tego powodu prowadzi swoje prywatne dochodzenie mające na celu wyjaśnić, jaką to osobliwą moc ma sznur wisielca, który to jako porzucony dowód trafił w ręce jej męża. Badania tego tematu zaprowadzą ją do bardzo ciekawych informacji, które udowodnią, że chowanie rybiej łuski do portfela jest akcją raczej dla nowicjuszy. Bo prawda jest taka, że niemal każda rzecz może nieść ze sobą jakiś przekaz, a wszystko zależy tylko od tego, kogo zapytasz.

814973 352x500 - KOMU SZNUR WISIELCA? – ANETA WYBIERALSKA: Sznurowane szczęście

Komu sznur wisielca? to powieść przede wszystkim opisująca codzienną pracę aspiranta Tomasza, w której nie brak równie elementów, po których trudno by było spokojnie zasnąć, ale także tych, gdzie lekkomyślność ludzi woła o pomstę do nieba. Pojawiają się również wątki z kategorii tych, które opowiadane przy ognisku podkręcają atmosferę grozy, ale także te, które jako zasłyszana anegdota krążą między ludźmi od lat.

I trochę mam dylemat, bo o ile część z tych historii była naprawdę ciekawa, a nawet na swój sposób zabawna, to ciągle towarzyszyło mi odczucie takiego rozwleczenia. Kiedy ktoś zaczyna opowiadać historię, przy której z każdym kolejnym słowem szczęka opada coraz niżej, ale potem opowiada i opowiada o wszystkim dookoła tylko nie o sednie. A Ty już zaczynasz gubić wątek i zaczynasz rozmyślać, czy ten kolor zasłon, aby na pewno pasuje do ścian? Niepotrzebne powtórzenia, jakby na siłę chcące podkreślić pewne fakty, co z czasem zaczyna irytować i zniechęcać. A druga sprawa to dialogi, które są jakby żywcem wyrwane z jakiegoś programu paradokumentalnego o trudnych problemach, czy innych sprawach. Nie zawsze i nie aż tak dobitnie, ale zdecydowanie zbyt często, co moim zdaniem odejmuje tej książce.

Na pewno na plus można dodać motyw o samym negocjatorze policyjnym i przybliżeniu tego zawodu, tak poniekąd trochę „od kuchni”. Bo to, co znamy z sensacyjnych filmów, nijak ma się do tego, jak to wygląda w rzeczywistości. Komu sznur wisielca? opisuje, czasami może wręcz z instruktażową precyzją, co i jak powinno być zrobione przez osobę pełniącą taką nietypową i wymagającą funkcję. Nie jest to praca dla każdego i ciekawie było poznać rzeczy, które na co dzień wydają nam się nic nie znaczącymi detalami, ale w sytuacji walki o czyjeś życie mogą sprawić, że desperat nie zrobi kroku w przód, tylko mimo wszystko ostatkiem sił nabierze rozpędu i pokona swoją życiową szczelinę.

Moje końcowe uczucia są mieszane i chyba pomimo wskazanych plusów i minusów największy niesmak wzbudził sam tytułowy sznur. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, że nawet będąc bardzo zabobonną osobą, zdecydowałabym się na wykorzystanie amuletu ze sznura, który stał się narzędziem czyjegoś przerwanego życia. Nie potrafiłabym upatrywać szczęścia w czymś, co dla kogoś było tragedią. Dlatego też mam dość trudny dylemat moralny, co do samego motywu przewodniego tej powieści. Ale jeśli nie straszne Wam takie rzeczy i jesteście ciekawi, co takiego należy robić, by spotęgować swoje szczęście lub wręcz przeciwnie, czego absolutnie nie wolno, to Komu sznur wisielca? na pewno wytyczy Wam kilka nowych ścieżek.

Za egzemplarz dziękujemy wydawnictwu

logo novae res 300dpi - KOMU SZNUR WISIELCA? – ANETA WYBIERALSKA: Sznurowane szczęście

Leave a Reply

%d bloggers like this: