KOBIETA W OKNIE – A.J. FINN: Wiem, co widziałam

kobieta, w oknie, a.j. finn, wydawnictwo W.A.B., thriller, psychologiczny,

Biała, czysta kartka, a ja nie za bardzo wiem, co napisać. Trudno mi skomentować to, co przeczytałam, a to się zdarza nad wyraz rzadko. Jest oznaką tego, że książka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie i rzeczywiście Kobieta w oknie jest pozycją, którą zapamiętam na długi czas. Może wśród innych thrillerów nie wypada zbyt imponująco, ale ma w sobie iskrę, która sprawia, że historia wciąga od pierwszej strony.

Tytuł: Kobieta w oknie
Autor: A.J. Finn
Wydawnictwo: W.A.B.

Anna Fox od dziesięciu miesięcy nie opuściła swojego mieszkania. Cierpi na agorafobię i nawet otwarcie okna jest dla niej jedynie marzeniem. Nie ma przyjaciół, mąż i córka wyprowadzili się i tylko czasem zagląda do niej tajemniczy lokator wynajmujący piwnicę. Anna jednak z namiętnością obserwuje swoich sąsiadów i przeżywa z nimi ich życie. Przez obiektyw aparatu może poczuć, że sama również żyje. Wie o każdym dosłownie wszystko, zna ich rozkład dnia, a gdy do mieszkania naprzeciwko wprowadza się nowa rodzina, jest nimi niezwykle zainteresowana. Wkrótce poznaje Jane Russell i zawiązuje z nową sąsiadką nić porozumienia. Gdy widzi więc w oknie, jak Jane zostaje pchnięta nożem, postanawia dopaść sprawcę. Nie wiadomo jednak, czy to, co widziała, wydarzyło się naprawdę, czy była to jedynie halucynacja wywołana lekami oraz alkoholem.

Kobieta w oknie może niektórym wydać się przytłaczająca i mało ciekawa, ale z pewnością taka nie jest. Początkowo trudno było przyzwyczaić mi się do stylu autora, który wplata w treść wiele wbrew pozorom niepotrzebnych szczegółów. Szafuje tytułami starych filmów, o których nigdy nie słyszałam, co chwila cytuje czarno-białe klasyki i ma się wrażenie, że to tylko przeciąga właściwą fabułę. Potem jednak czytelnik się do tego przyzwyczaja i w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że to wszystko składa się na tożsamość głównej bohaterki. Każdy szczegół zapisany na kartach jest puzzlem układanki, tworzącym główną postać. Może właśnie przez to Kobieta w oknie posiada głębię i można zatrzymać się nad nią dłużej, by wyciągnąć odpowiednią refleksję.

Stoję w kuchni i przyglądam się, jak w blasku słońca tworzą się i rozpadają galaktyki kurzu. Moje palce suną ku szklaneczce. Ostrożnie podnoszę szkło, obracam je w dłoni. Zbliżam się do twarzy. Wącham. A potem ciskam tym kurewstwem o ścianę i krzyczę tak, jak jeszcze nigdy nie krzyczałam.

W tej powieści mało mamy bohaterów, a główne skrzypce gra oczywiście Anna. Niewiele mamy również miejsc akcji i można je ograniczyć do wiekowego domu, który zamieszkuje kobieta. Możecie pomyśleć, że skupienie uwagi na jednej osobie oraz jednym miejscu może w pewnym momencie stać się monotonne Trzeba jednak pamiętać, że Anna to nie zwykła kobieta. To osoba, która przeżyła ciężkie chwile w swoim życiu, leki miesza z alkoholem, cierpi na poważną fobię i ze wszystkich sił stara się powrócić do normalności. I nagle okazuje się, że nie zawsze to, co widzi i czuje bohaterka, jest prawdziwe. Czytelnik zaczyna się zastanawiać, kto tu z kogo robi wariata i dlaczego.

kobieta, w oknie, a.j. finn, wydawnictwo W.A.B., thriller, psychologiczny,

Osoba Anny trochę przyćmiła sprawę z morderstwem i mnie osobiście ciekawiło bardziej to, co się dzieje z główną bohaterką, czy przypadkiem znów mnie nie okłamuje, niż to, kto tak naprawdę jest mordercą. W powieści nie mamy wielu bohaterów, a autor od razu sugeruje czterech podejrzanych. Dla czytelnika, który ma większe doświadczenie z literaturą kryminalną lub thrillerami, rozwiązanie zagadki może wydać się banalne. Dla mnie było ono zaskakujące, ale zdecydowanie zbyt szybkie – akcja rozegrała się na kilku ostatnich stronach. Muszę przyznać, że to jednak Anna przykuła bardziej moją uwagę i z ciekawością dowiadywałam się o jej przeszłości – co sprawiło, że nabawiła się agorafobii oraz w jaki sposób walczyła z nią.

Kobieta w oknie jest powieścią, którą czytało mi się niezwykle dobrze i z ciekawością śledziłam losy bohaterów. Autor sprawił, że poznałam myśli osoby cierpiącej na fobię, ale również otumanionej przez leki i alkohol. Kobieta wykształcona, mądra i zaradna, dla której otworzenie okna jest wyzwaniem. Ciekawie było poznać psychikę człowieka cierpiącego na agorafobię. Szkoda jedynie, że kilka aspektów nie zostało do końca wyjaśnionych. Myślę jednak, że książka jest bardzo dobrym debiutem i zasługuje na uznanie.

Z pewnością powieść przypadnie do gustu czytelnikom, który lubią thrillery psychologiczne.