Katarzyna Łochowska/ Styczeń 4, 2018/ RECENZJA

Świat z pozoru idealny. Wyższe sfery, o których śni większość, choć jedynie nieliczni mają szansę znaleźć się w ich pobliżu. I kariera, o której marzy praktycznie każda dziewczynka, ale tylko wybrane mają szansę zaistnieć w tym świecie. W świecie pięknym z zewnątrz, ale brutalnym i bezwzględnym w środku. W świecie lansu, błysku fleszy, wyczerpujących sesji, romansów, obłudy, kłamstwa i zbrodni. Gdy piękno staje się przekleństwem, łatwo stać się fashion victim – ofiarą świata mody.

Tytuł: Fashion victim
Autor: Corrie Jackson
Wydawnictwo: W.A.B.
PREMIERA: 17.01.2018

Sophie Kent jest dziennikarką „The London Herald”, która z uporem maniaka tropi największych zbrodniarzy i na łamach gazety opisuje ich zbrodnie. Z pozoru jednak odnosząca sukcesy kobieta jest wrakiem człowieka, a praca jest jedynym, co wciąż utrzymuje ją przy życiu. Sophie wie, w jaki sposób podejść do ludzi, by powiedzieli jej to, co chce usłyszeć. Z pozoru zwyczaje morderstwo przypadkowo naprowadza ją na trop tajemniczej Rosjanki, która rozpoczyna karierę modelki. Gdy dziewczyna zaczyna otwierać się przed dziennikarką, zostaje brutalnie zamordowana. Sophie nie spocznie, póki nie odkryje, kto zamordował piękną Natalię. Podejrzani zajmują wysokie stanowiska w modowym półświatku, a błysk fleszy skutecznie utrudnia pracę dziennikarki śledczej. Wkrótce okazuje się, że Natalia nie była jedyną fashion victim.

Ten thriller wywarł na mnie naprawdę dobre wrażenie. Książkę czytało mi się z wielką przyjemnością, choć niektóre opisy wywołały u mnie gęsią skórkę. Autorka posługiwała się bardzo prostym, ale barwnym językiem, co prawdopodobnie sprawia, że powieść można przeczytać w zawrotnym tempie. Niezwykle podobało mi się ukazanie pracy dziennikarza śledczego, która jest bardzo fascynująca, ale również niebezpieczna. Faktem jest, że niekiedy dziennikarz jest w stanie szybciej rozwiązać sprawę, niż policja. Sophie niekiedy narażała życie, by znaleźć jakąkolwiek wskazówkę, która doprowadziłaby ją do mordercy. Niekiedy musiała wykazać się sprytem, innym razem musiała zamienić się w uważnego słuchacza, by wychwycić drobne niuanse. Pod tym względem Fashion victim jest dla mnie bardzo pouczającą książką.

Obsadzenie w roli głównej bohaterki dziennikarki śledczej i dodatkowo oddanie jej narracji sprawiło, że książka stała się jeszcze bardziej emocjonująca. Z uwagą śledziłam losy Sophie, która musiała zmierzyć się nie tylko z mordercą, ale również z własną przeszłością. Kobieta często uciekała od życia, by poradzić sobie z własnymi problemami. Przypadkowy seks i alkohol bardzo jej w tym pomagały i jak dla mnie wypadła w takiej odsłonie bardzo naturalnie. Możecie myśleć, że widząc takie makabryczne sceny, człowiek musi znaleźć jakąś ucieczkę. Dla dziennikarki to właśnie praca była tą odskocznią, która pomagała przetrwać najcięższy okres.

Okropne dziewczyny dostają to, na co zasługują.

Fashion victim mamy naprawdę dobrą zagadkę, która ma logiczne rozwiązanie. Nic nie bierze się znikąd. Autorka po kolei rzuca strzępy informacji, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Każdy element przybliża nas jednak do rozwiązania sprawy i poznania prawdziwego mordercy. W powieści pojawiło się kilka fragmentów przedstawionych z perspektywy mordercy. Nie można było z nich wywnioskować, kim on jest, ale dodały specyficznego klimatu powieści. Szkoda, że było ich tak mało.

Fashion

Świat, który przedstawiła autorka, jest bardzo brzydki, choć skrywa się pod płaszczykiem piękna. Piękne kobiety, które widzimy na wybiegach, często padają ofiarą własnych ambicji. Świat modelingu jest bezwzględny i jedno potknięcie może kosztować modelkę bardzo wiele. W Fashion victim dodatkowo jest on może troszeczkę przerysowany i mam nadzieję, że główna intryga tak naprawdę była jedynie fantazją autorki. Niemniej brutalność mną troszeczkę wstrząsnęła, a dreszczyk emocji towarzyszył mi do ostatnich stron.

Brakowało mi jedynie dokładniejszego przedstawienia bohaterów. Tak naprawdę książka jest zbieraniną indywiduów i o każdym można by napisać osobną powieść. Kilku z nich chciałabym jednak poznać bardziej w tym i główną bohaterkę. Jest ona bardzo złożoną postacią i czułam niedosyt związany z jej osobą. Myślę, że gdyby autorka bardziej rozwinęła wątek jej związków i problemów, książka byłaby jeszcze bardziej emocjonująca. W końcu Sophie Kent spotykała na swojej drodze same przeszkody, które jednak umacniały jej pancerz.

Nie można jednak jednoznacznie odpowiedzieć, co tak naprawdę kryło się pod tym pancerzem.

 

 

Share this Post