FANTASTYCZNE ŚWIATY. MAGIA SŁÓW: Drobna uncja fantastyczności

magiaslowsmall 230x300 - FANTASTYCZNE ŚWIATY. MAGIA SŁÓW: Drobna uncja fantastyczności

Wielu miłośników fantastyki swoją przygodę z tym gatunkiem zaczynało od krótkich form, czyli opowiadań. Często publikowano je w gazetach, aby czytelnicy mogli choć na chwilę znaleźć się w fantastycznym świecie. Często ta chwila trwała krótko, bo na więcej nie pozwalało miejsce. Z czasem jednak opowiadania przerodziły się w powieści, a dziś możemy już czytać potężne tomiszcza, które są dowodem na to, że ludzka fantazja nie zna granic. Czasem jednak warto wrócić do początku i poczytać opowiadania, na których bazują nie tylko początkujący pisarze, ale również już ci doświadczeni.

Tytuł: Fantastyczne światy. Magia słów
Autor: Krzysztof Kąkol, Małgorzata Gwara, Mateusz Gaździński, Kinga Witko, Katarzyna Szewioła-Nagel, Wojciech Sura, Jarosław Kozioł, Radosław Skupnik
Wydawnictwo: Pearlic
 
Ostatnio ciągnie mnie do Fantastyki przez duże F. Nie żadne wampiry, wilkołaki czy inne stwory, które – głównie – autorki wsadziły w romanse paranormalne. Ciągnie mnie do tych prawdziwych potworów, które urywają głowy i zjadają w całości. Dlatego właśnie postanowiłam zacząć od czegoś lekkiego i na początek wybrałam opowiadania. Miałam nadzieję, że nastroją mnie one odpowiednio do innych książek czekających na półce. I nie zawiodłam się. Rzeczywiście lektura opowiadań przygotowanych przez kilku znanych już autorów sprawiła, że nabrałam niesamowitej ochoty na ciąg dalszy.
 
W tym zbiorze znajduje się dziewięć krótkich nowelek od kilku do kilkunastu stron. Niektóre podobały mi się mniej, a inne całkowicie mnie porwały w wir przygody. W wielu przypadkach żałowałam, że koniec nastał tak szybko i bardzo chętnie dowiedziałabym się, co dalej spotkało bohaterów. Co najciekawsze nie w każdym utworze znajdziemy fantastyczne postaci. Główne role szczególnie odgrywają ludzie, który znaleźli się w niesamowitych miejscach. Nie wiemy, o czym jest dane opowiadanie. Znamy jednie jego tytuł i autora, a cała reszta jest zupełnym zaskoczeniem. 
 
W każdej nowelce możemy jednak dostrzec kunszt poszczególnego pisarza. Widać, że są one dokładnie przemyślane. Każde słowo jest wyważone i ma na celu jedno – wyrazić jak najwięcej i zamknąć wszystko jak najszybciej. To właśnie dlatego opowiadania są niesamowicie wciągające i czyta się je szybko, a co za tym idzie – są również dosyć krótkie. Nie można jednak narzekać na nudę, bo każdy autor posługuje się innym stylem, dzięki czemu czytelnik nie jest zmęczony, ale szybko przeskakuje z akcji w akcję.
 
Co znajdziemy w tej niepozornej książeczce? Chłopców z domieszką atlantydzkiej krwi, pół elfa, mordercze piłkarzyki, koniec świata, dziwne wampiry i jeszcze dziwniejszy wywiad. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to korekta, ale tu już słówko w stronę samego wydawnictwa. Zapoznałam się już z dwiema książkami Wydawnictwa Pearlic i muszę przyznać, że zmierza ono w dobrym kierunku. Sugeruję trochę popracować jeszcze nad wyglądem tekstów i korektą, a wszystko będzie niemalże idealne.
 
Zbiór opowiadań mogę szczerze polecić każdemu miłośnikowi fantastyki. Z pewnością nikt się nie zawiedzie i nawet drobne mankamenty zostaną ukryte pod płaszczem naprawdę dobrych tekstów. Jest to idealna lektura na jeden wieczór, przy której miło spędzicie czas.
Za książkę dziękuję wydawnictwu Pearlic