Katarzyna Łochowska/ Wrzesień 5, 2018/ RECENZJA

Ile razy wyobrażaliście sobie swoją przyszłość, mając cichą nadzieję, że wszystkie wasze marzenia się spełnią, a starość przyniesie wytchnienie? Zastanawialiście się kiedyś, jak to będzie, gdy dożyjecie już sędziwego wieku i bez pomocy młodych rąk nie będziecie w stanie zrobić najprostszych rzeczy? Co poczujecie, gdy na stole zobaczycie czerwony notes, a w nim ostatnie nazwisko do wykreślenia – swoje?

Tytuł: Czerwony notes
Autor: Sofia Lundberg
Wydawnictwo: W.A.B.

Doris ma 96 lat i przeżyła już wszystkich swoich znajomych. Każde nazwisko zapisywała w czerwonym notesie, który dostała od swojego ojca. Dzisiaj zeszyt wypełniony jest słowami ZMARŁ/ZMARŁA oraz wspomnieniami ludzi, których kobieta znała, kochała lub przeklinała spotkanie z nimi. Samotnie mieszka w Sztokholmie, a jedyną jej radością są rozmowy z jej wnuczką Jenny, która mieszka w Stanach Zjednoczonych. Doris postanawia przed śmiercią spisać swoje wspomnienia, by wnuczka poznała jej przeszłość i… ją samą. Poczynając od szybko straconego dzieciństwa, salony fotograficzne największych światowych projektantów, kończąc na wojnie światowej Doris towarzyszy czerwony notes i jest świadkiem zarówno najszczęśliwszych chwil, jak i wspomnień, o których chce się jak najszybciej zapomnieć.

Czerwony notes, Sofia Lundberg, Wydawnictwo W.A.B., obyczajowa, literatura kobieca, przedpremierowo

Nie spodziewałam się aż takiej dawki wzruszenia i przyznaję się bez bicia, że kilkanaście ostatnich stron praktycznie nie widziałam, bo ryczałam jaj bóbr. Ta książka jest naprawdę wzruszająca, ale co najważniejsze – to historia, która z powodzeniem mogła wydarzyć się naprawdę. Już na samym początku poznajemy starowinkę, która nie może sobie poradzić bez pomocy opiekunek. Wnikamy w umysł, który przeżył 96 lat, a teraz musi się podporządkować młodszym, bez których nie da sobie rady. Sama byłam zdenerwowana, gdy opiekunki nie przykładały się do swojej pracy lub często nie liczyły się ze zdaniem Doris.

Przeszłość i teraźniejszość przeplata się ze sobą, sprawiając, że czytelnik chce jak najwięcej dowiedzieć się o życiu staruszki, ale jednocześnie ciekawi go jej stan obecny. Kobieta często wspomina o śmierci i gdy rzeczywiście trafia do szpitala, mamy świadomość, jak jej historia się zakończy. Jednocześnie nie można się spodziewać tego, co zaserwowało jej życie. Czytając o kruchej Doris, nie jesteśmy świadomi, że jej dzieciństwo zakończyło się gwałtownie, gdy musiała iść do pracy, a następnie opuścić rodzinę, by z pracodawczynią wyjechać do Paryża, była najpiękniejszą modelką najsławniejszych projektantów. W końcu zdecydowała się na podróż do Ameryki, gdzie miała wieść szczęśliwe życie u boku kochanego mężczyzny. Niestety i ta nadzieja została jej odebrana, a powrót do domu okazał się najdłuższą i najokrutniejszą podróżą jej życia.

Mówię o niespełnionej miłości, która nie doczekała się rozwinięcia i zakończenia. Każdy nosi w sobie takie wspomnienie. Wspomnienie kogoś, kto zagnieździł się w naszym sercu i został w nim na dobre.

Czerwony notes jest powieścią, która wciąga swoją prawdziwością i sprawia, że łzy same cisną się do oczu. Nie potrafię zinterpretować źródła tego wzruszenia, ale z pewnością nie jest ono ukryte wśród brutalności, której Doris doświadczyła. Książek, w których dzieją się złe rzeczy mamy pod dostatkiem. Czerwony notes jest po prostu o nas… o ludziach, którzy będą mieli to szczęście, że dożyją takiego wieku, ale czy będziemy mieli co wspominać, jak Doris? To już zależy od nas samych. Ta powieść zmusza do zastanowienia się, czy rzeczywiście czerpiemy z życia pełnymi garściami i gdybyśmy sami mieli taki czerwony zeszyt do dyspozycji, to czy bylibyśmy w stanie zapełnić go nazwiskami. W końcu co czulibyśmy, gdyby ci wszyscy ludzie już nie żyli i zostalibyśmy sami na świecie, czekając na nieubłaganą śmierć. Pogodzeni z nią tak jak Doris.

Wreszcie Czerwony notes jest o miłości – bolesnej, niespełnionej, która jednak jest w stanie przetrwać kilkadziesiąt lat. Jedna z najbardziej wzruszających scen w tej powieści jest związana właśnie z niespełnioną miłością. Ta książka budzi w człowieku emocje i myśli, których się w żaden sposób nie spodziewa. To powieść dojrzała, ze szczyptą smutku, ale i przebłyskami radości.

Chyba każdy z nas powinien się zaopatrzyć w taki czerwony notes.

Share this Post