osjzbdurjs scaled - CIAŁO. INSTRUKCJA DLA UŻYTKOWNIKA – BILL BRYSON:  Super machina z uczuciami – ja, ty, my

Sumienie nie pozwala mi przejść obojętnie obok kolejnej już pozycji w twórczości Bill’a Brysona – Ciało. Instrukcja dla użytkownika. Tym razem z autorem zgłębimy tajemnice naszego ciała, poznamy mechanizmy jego działania i instrukcję jego prawidłowego użytkowania. A z drugiej strony, czy nauka nie jest już na tyle rozwinięta, że nie ma w tym żadnej tajemnicy i książka będzie tylko zbiorem nudnych faktów? Przekonajmy się!

Tytuł: Ciało. Instrukcja dla użytkownika
Autor: Bill Bryson
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Oto w ręce czytelnika trafia kolejne dość opasłe dzieło, którego tytuł wskazuje, że jest instrukcją użytkowania ciała. Czyli w gruncie rzeczy jest to pozycja dla każdej żyjącej istoty z gatunku Homo sapiens, która dopuszcza do siebie fakt, że jest w naszym ciele coś, z czym jeszcze nie wiemy, jak się obchodzić. No bo przecież podstawowe funkcje mamy opanowane do perfekcji (przynajmniej tak sądzimy), a reszty dowiemy się z licznych reklam, które by osiągnąć zyski, wmówią widzowi, że ich inteligentny syrop pominie drogę do żołądka i trafi prosto do zainfekowanych płuc. Może warto wrócić do korzeni i przypomnieć sobie co nieco? Dorzucając do tego szczyptę humoru autora, przekładając medyczny język na opis, od którego nie kleją nam się oczy i przywołując historie, które wywołają nagły chichot.

Decydując się na wspólną podróż z Brysonem, wyruszymy od naszej zewnętrznej części ciała, by z każdym kolejnym rozdziałem przemieszczać się w głąb i odkrywać to, co sprawia, że jesteśmy, kim jesteśmy. Dowiemy się, jak bogate życie toczy się w naszych pępkach i – temat bardzo na czasie – czym tak naprawdę są wirusy oraz w jaki sposób potrafią się przemieszczać, że tak trudno z nimi walczyć? Odkryjemy nasz prywatny mikro świat i aż dziw bierze, że nie buzujemy od tego ruchu, który nieustannie się na nas i w nas odbywa.

Otworzą nam się oczy na fakt, jak nasz własny organizm potrafi oszukiwać nas samych za pomocą zmysłów. Dlaczego falę postrzegamy jako białą pianę, choć woda morska (przynajmniej w Bałtyku) ma odcień zielonkawy? Jak to możliwe, że mając do dyspozycji jedną zapachową fiolkę i trzech badanych istnieje możliwość, że pokłócą się o jej faktyczny aromat. Będą przerzucać się argumentami pomiędzy tym, dlaczego jeden kręci nosem, bo czuje mocz, inny z błogim uśmiechem twierdzi, że wdycha drzewo sandałowe, a ostatni badany stwierdzi, że nie czuje zupełnie nic. Możliwe?

Podążając za aktualnymi trendami, dowiemy się, dlaczego moda na usuwanie brwi jest niebezpieczna pod kątem matrymonialnym? Oraz powołując się na konkretne badania, z jakiego zmysłu byłaby w stanie zrezygnować przebadana grupa ludzi w wieku poniżej 30. roku życia, w zamian za nieograniczony dostęp do swojego ulubionego gadżetu elektronicznego? Tak, są ludzie, którzy byliby w stanie ponieść taką cenę bez mrugnięcia okiem, gdyby postawiło się ich przed takim wyborem.

764501 352x500 - CIAŁO. INSTRUKCJA DLA UŻYTKOWNIKA – BILL BRYSON:  Super machina z uczuciami – ja, ty, my

Ciało. Instrukcja dla użytkownika to także zbiór historii, dzięki którym powinniśmy być wdzięczni za dzisiejszy poziom zaawansowania medycyny, a nawet za NFZ. Bo co powiedzielibyście na nowatorską i (o zgrozo!) popularną metodę leczenia schizofrenii za pomocą szpikulca do lodu. Jeśli się nie złamał w oczodole, przez który go wkładano w celu zerwania losowych zwojów w mózgu, to pacjent miał szansę przeżyć, spędzając resztę życia w nieodwracalnym kalectwie. Albo, kiedy w przypadku zwykłego bólu gardła uważano, że najlepszą metodą leczniczą będzie upuszczenie prawie połowy krwi z i tak już osłabionego chorego, a gdyby to nie pomogło, to okładania obolałego miejsca muchami o dziwnych nazwach. Jerzy Waszyngton nie miał takiego szczęścia.

Dzieło Brysona to skarbnica ciekawostek, którą nie da się przeczytać „jednym tchem”, bo może nam się od ich nadmiaru zakręcić w głowie. Ale to duży plus, bo oprócz humoru zmusza do chwilowego zatrzymania się i refleksji nad tym, co się dzieje w nas, ale także dookoła nas, co prędzej czy później w jakiś sposób odbije się na naszym ciele. To słodko-gorzka historia o fantastycznym i wciąż pełnym tajemnic naszym indywidualnym mechanizmie oraz o pędzącym świecie, który w pogoni za pieniądzem, lenistwem i nieumiarkowaniem, dzień pod dniu potrafi po cichu zabijać. A to, jakie nadamy tempo tej sprawie, zależy tylko od nas.

Książka Ciało. Instrukcja dla użytkownika pokazuje, jak wiele historycznych dla ludzkości odkryć nastąpiło przez zwykły przypadek. Bo kto by się spodziewał, że kupując nadpsutego melona w pobliskim warzywniaku, możesz przyczynić się do znalezienia pleśni, która stała się podstawą do odkrycia penicyliny. Jakże często autor posługuje się zwrotami „przez przypadek” lub „wciąż pozostaje tajemnicą”, co tylko dowodzi, jak wiele jeszcze o sobie nie wiemy. Dlatego co nam szkodzi zapoznać się z Instrukcją i prowadzić prywatne badania, a kto wie, może przez przypadek uda nam się odkryć kolejną tajemnicę ludzkiego ciała i na zawsze zapisać się na kartach historii?

Jeszcze tyle tajemnic do odkrycia… Dlaczego pacjent, któremu amputowano kończynę, odczuwa jej ból? (z tym eksperymentem nie radzę posuwać się za daleko). Skąd w nas potrzeba podrapania się czy ziewania, które jak pewnie każdy doświadczył, potrafi być mocno zaraźliwe? (tu polecam). Oraz który z palców powinien mieć tytuł „Numero Uno” – naukowcy nadal nie potrafią porozumieć się tej sprawie. Więc do dzieła! A na początek polecam lekturę, która będzie punktem wyjścia do przemyśleń (a może i wielu pozytywnych zmian), prywatnych doświadczeń i ciekawostek, którymi będziemy się chcieli podzielić z najbliższymi.

.

By Szyszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *