ASTROCALENDARIUM 2016: Sięgnij gwiazd

Astrocalendarium

Święta Bożego Narodzenia już za nami, prezenty rozpakowane, niestrawności pokonane, a jedyne co zostało, to kilka dodatkowych kilogramów. Mam nadzieję, że moje czarne proroctwo nie dotyczy większości z was, ale wielkimi krokami zbliża się Sylwester, a to okazja do następnej usprawiedliwionej zabawy. Do naszych drzwi już puka Nowy Rok i właśnie dlatego mam dla was dzisiaj recenzję trochę nietypowej „książki”. Kto już kupił kalendarz na 2016 rok?

Tytuł: Astrocalendarium 2016 Profesjonalny horoskop
Autor: dr. Krystyna Konaszewska-Rymarkiewicz
Wydawnictwo: Studio Astropsycholigii

Jeśli w przedświątecznym szale zapomnieliście o tym, to ten post jest właśnie dla was. Ja już się uzbroiłam w ten niezbędny gadżet każdej kobiety. Muszę go mieć pod ręką, bo zazwyczaj tam znajduję ważne zapiski, które wylatują z mojej głowy. Do tej pory miałam wiele kalendarzy, które sprawdzały się w swojej roli lepiej lub gorzej. Tym razem w moje ręce wpadł Astrocalendarium 2016 opracowany przez dr. Krystynę Konaszewską-Rymarkiewicz. I muszę wam powiedzieć, że jestem zachwycona.

Z pewnością wielkim plusem kalendarza jest jego wielkość. Przypomina małą książeczkę, która z powodzeniem zmieści się do torebki. Dzięki temu można go mieć zawsze pod ręką. Kolorowa okładka kryje w swoim wnętrzu prawdziwe cuda. Nie tylko dla miłośników kalendarzowych zapisków, ale przede wszystkim dla ludzi zainteresowanych astrologią.

Astrocalendarium wyposażone jest w bardzo dokładny horoskop z opisem do każdego znaku zodiaku. Dodatkowo znajdziemy tam wiele ciekawostek o planetach, Księżycu i ich wpływie na nasze życie. Możecie powiedzieć, że to bzdury, ale dla ludzi choć trochę zainteresowanych tą tematyką kalendarz stanowi nie lada gratkę. A i z nudów można go sobie poczytać. Każdy dzień opatrzony jest planetarną i zodiakalną symboliką oraz opisem jej wpływu na nasze samopoczucie oraz plany. Dzięki temu możemy zaplanować każdy poszczególny dzień tak, by korzystnie wpływał na nasze decyzje. Dodatkowo znajdziemy w nim ogólne informacje o horoskopie, które pozwolą nam zrozumieć nie tylko znaki zodiaku, ale może i nas samych.

Sceptycy, którzy mówią astrologi kategoryczne nie, również znajdą tu coś dla siebie. Przede wszystkim funkcjonalność, która objawia się w niewielkim rozmiarze, prostocie oraz idealnym rozplanowaniu graficznym. W kalendarzu nie znajdziemy zbędnego miejsca. Pod każdym dniem są wyznaczone linijki na notatki, co dla mnie jest bardzo przydatne. Brak tu również niepotrzebnych detali, „zdobideł” czy innych szczególików, które zazwyczaj źle wpływają na czytelność kalendarza.

Jako osoba zainteresowana, choć często przymykająca oko na tego typu „magię” muszę przyznać, że odkąd bardziej zaczęłam zgłębiać tę sferę ludzkiej psychologii, zaczęło mnie to coraz bardziej wciągać. Na blogu od czasu do czasu znajdziecie więc coś takiego i mam nadzieję, że wy też choć trochę jesteście zafascynowani astrologią czy wróżbiarstwem. Ja zaczęłam się tym bawić i pewnie na zabawie oraz fascynacji się skończy, więc nie proście o profesjonalne wróżby 😉

A Astrocalendarium 2016 gorąco wam polecam.

  • Horoskopy nie są dla mnie. Czasami tylko czytam dla żartu 🙂

  • Hahaha… Jak większość pewnie. Wadomo, że nie wolno ich brać na poważnie, ale kalendarz ciekawy 🙂

  • Rzadko kiedy interesuję się horoskopami. Jeszcze jak chodziłam do liceum to z koleżanką z rana na poprawę humoru brałyśmy gazetę i sprawdzałyśmy horoskopy. Jak był pomyślny to od razu lepiej się szło na nielubiane zajęcia. 🙂 Kalendarz już mam, z motywem Gwiezdnych wojen.
    Pozdrawiam,
    Geek of books&serials&films

  • Muszę sobie kupić, gdyż używam obecnie jeszcze bieżącego i naprawdę się sprawdza.

  • Nie wierzę w horoskopy ale pozycja wydaje się być ciekawa.

  • Wow… Motyw Gwiezdnych wojen… To musi być coś 😀 A horoskopik na poprawę humoru zawsze można poczytać 😉

  • Mam nadzieję, że ten będzie mi dobrze służył 😉

  • Pozycja bardzo ciekawa 🙂

  • Kalendarz wygląda ciekawie 😀

  • Praktyczny i ciekawy 😀 Połączenie doskonałe