PRZEDPREMIEROWO STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? – JANINA BĄK

PSX 20200323 193432 scaled - PRZEDPREMIEROWO STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? – JANINA BĄK

Celebrytka swojego bloga Janina Daily, prowadząca bijący rekordy oglądalności pervert DIY o wyplataniu koszyka z kabanosów oraz charyzmatyczny przywódca tajnej sekty fok – Janina Bąk – dzieli się ze światem swoją miłością. Miłością nie do męża, który niepomiernie zadziwia ją swoją dziwnością, nie do kitku, który panuje w jej domu jak w starożytnym Egipcie. Nie. Miłością do… matematyki. A konkretnie – do statystyki. Serio, serio! Janina udowadnia, że statystyka jest jak ogr… tfu! cebula – ma warstwy. Ba! Nie wszystkie są zgrubiałe i ciężko przyswajalne. Niektóre to mistrzostwo świata w cieście piwnym!

Tytuł: Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla?
Autor: Janina Bąk
Wydawnictwo: W.A.B
PREMIERA 25.03.2020

Pełny tytuł książki, którą (nie tylko!) każda foczka z gangu #DrużynaJanina chciałaby mieć brzmi Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? Przyznacie, że jest pysznie. A okładka i te smaczne słowa to dopiero czekadełko. Już sam początek woła o orgazm, niekoniecznie statystyczny – Czy wiecie, że istnieje matematyczny wzór na dobre piwo? Nieźle, prawda? Jak nie lubić kogoś, kto nam mówi o piwie jeszcze przed spytaniem o imię? Dalej tylko lepiej!

Statystycznie rzecz biorąc… jest o tym, że nauka to życie. Może być dziwna, śmieszna, głupia, zabawna, nieogarnięta i zajechana. Ze śmiechu. Co sobie wymyślisz – może udowodnić. Paragraf 22 statystyki. Kluczowe zagadnienia z metodologii badań tłumaczone są przez autorkę jak krowie na rowie, foce na krze, kitku na lapku Janiny, która właśnie próbuje wrzucić post na bloga.

Z tą pozycją jak z Kamasutrą – musicie uważać. Serio. No powaga. Bo to nie halo, że lamy, miśki, śnieg i mamy party time. To książka o potędze wiedzy, nauki, logicznego myślenia i krytycznej konstatacji. To książka, po której będziecie tak obolali, że pierwsze, na co wydacie forsę z najbliższej premii, to porządny masażysta i dentysta, gdyż szczęki Wasze będą w stanie wypadu a dyski to już w ogóle. Tak. Janina zabija śmiechem. Robi to w pełni (nie)świadomie. I jak się gniewać? No nie da rady!

statystycznie rzecz biorac czyli ile trzeba zjesc czekolady zeby dostac nobla b iext57117814 - PRZEDPREMIEROWO STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC, czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? – JANINA BĄK

Tytuły rozdziałów (Na imieniny lepiej kupić czekoladki czy kokainę? Czy po seksie będziemy panierowani w banknotach niczym krokiet w bułce? Dlaczego koń i szop pracz nie dostały doktoratu?), podrozdziałów (Skandynawio! Co ty bierzesz? Kiedy Harry poznał Sally a prezydent owcę) czy fundamentalne (Czy wielkość ma znaczenie?), treści przypisów (Ja rozumiem, że łabędzie nie pływają po morzu, ale tym bardziej czyni to tę metaforę tragiczną. Najpiękniejsze okazy takich wykresów znajdziecie między innymi na mojej ulubionej stronie na FB: Analityk płakał, jak raportował. Oczywiście ta metafora nie dotyczy pierogów, bo one mają tylko zalety.) to typowe Janinowe wstępniaki, tudzież treści fanpage’owe, Instagramowe i blogowe.

Wykresy, rysunki, screeny – Janina nie owija statystyki tylko w słowa i liczby. Janina polewa ją sosem dla wzrokowców, węchowców, śmiechowców i (nie)zawodowców. A na dodatek do matematycznych wywodów Lisia Królowa Lisich spraw, czyli Beata Ari Smugaj, dzierga rysunkowo (nie, nie liski tym razem!) blabladory i inne hold your horses. Pysznie!

Statystycznie rzecz biorąc… to uczta dla ducha, ciała i umysłu. Niekoniecznie w tej kolejności, bo to zależy od zawartości piwa i czekolady w organizmie oraz tego, czy jesteście joginami, bo inaczej możecie mieć problemy z przeponą, ale jednak. Królowa matematycznego suspensu, hist(e)(o)rycznych dykteryjek, walentynkowych wtrętów jest jedna. I oprowadza nas po swoich włościach z wdziękiem narwala błękitnego, zgrabnie omijając rafy nudy, góry lodowe przerażenia i tsunami uczuleń na słowo „statystyka”.

Logika jest nielogiczna a system zero-jedynkowy to jedno wielkie zero, które dzieli się samo przez siebie? Też tak macie? Ano… Bierzcie się za Janinę! Bo – jak Janina mawia sama o sobie – ona zawodowo zajmuje się tresurą statystyk w taki sposób, by były przyjazne dla człowieka i szkoleniem ludzi tak, by byli przyjaźni liczbom i ich poprawnej interpretacji.

Kobieta, która widziała absolutnie wszystkie 18(sic!) sezonów serialu Ojciec Mateusz, a jednocześnie potrafi wyestymować współczynnik regresji dla niemal każdego modelu statystycznego, udowadnia, że ze słowami radzi sobie tak samo pluszowo, jak z liczbami. Statystycznie rzecz biorąc… to książka o tym, że statystyka jest wspaniała* – pisze Janina. Tak, zgadzam się. Dodałabym, że to książka o tym, że Ty, Janino, jesteś wspaniała! Mój mały fragment zbioru #DrużyniaJanina jest z Ciebie dumny! Janina na prezydenta? Nie. Janina na rektora wszystkich rektorów. Takie uniwersytety to ja chcę odwiedzać. Taką statystykę kocham. Taka królowa rządzi!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: