PRZEDPREMIEROWO zBLOKowane UMYSŁY – ŁUKASZ MISIURA: Zmarnowane życie?

PSX 20200213 094302 scaled - PRZEDPREMIEROWO zBLOKowane UMYSŁY – ŁUKASZ MISIURA: Zmarnowane życie?

Dorastając w mieście, małym czy dużym, każdy z nas siłą rzeczy staje się częścią społeczności, która najczęściej wykształca się w najbliższym otoczeniu czy osiedlu. Zbiór osób jest przypadkowy, przekrój charakterów potrafi być prawdziwą mieszanką, ale na tym etapie łączą wspólne tematy i problemy, a ponad wszystkim miejsce. Łukasz Misiura w swojej książce zBLOKowane umysły przedstawia historie, które rozgrywają się właśnie na jednym z tego typu osiedli. Życie pokazuje, że choć czasami jest to nieodłączny elementem dojrzewania, to o ile dla niektórych jest tylko etapem przejściowy, o tyle dla innych staje się nieodłączną częścią życia, poniekąd na stałe blokując ich już niemłode umysły. Dokąd poprowadzi nas ta historia?

Tytuł: zBLOKowane umysły
Autor: Łukasz Misiura
Wydawnictwo: Novae Res
PREMIERA 30.03.2020

Książka jest zbiorem historii widzianych i opowiedzianych z różnych perspektyw, poszczególnych bohaterów lub jawnie samego autora, który dość często powołuje się na swoją pozycję. Zabieg ten daje poczucie takiej stop-klatki, kiedy musimy na chwilę zatrzymać „film” i coś dopowiedzieć. Czy jest to pomocne w budowaniu fabuły, czy wręcz jej przeszkadza, to pozostawiam do indywidualnej oceny czytelnika.

Według opisu książka opowiada o pięciu przyjaciołach mieszkających na jednym osiedlu i codziennie spotykających się na ulubionej ławce, by rozmawiać o bieżących sprawach, w tym często o brakach w używkach. Jednak o ile początkowo rzeczywiście wątki kręcą się wokół wspomnianej grupy, o tyle w kolejnych historiach ewidentnie widać pewien rozłam i motywem przewodnim i zarazem łączącym stają się po prostu osiedlowe historie.

W związku z powyższym pokusiłabym się o stwierdzenie, że książka dzieli na dwie części. Pierwsza z nich dotyczy historii, w które faktycznie uwikłani są wspominani osiedlowi kumple. Na tym etapie autor stosuje język prosty, którym chce oddać charaktery i luzackie podejście do życia chłopaków. Tu rzeczywiście większość historii toczy się wokół kultowego siedziska. Kreując dialogi, autor stosuje szeroki wachlarz slangu młodzieżowego, który dla niezaznajomionego z nim czytelnikiem może okazać się ciekawym w swojej formie doświadczeniem. Momentami można dostrzec pewnego rodzaju niekonsekwencję, tak jakby autor na chwilę się zapomniał, ale to raczej drobna sprawa.

Druga część to historie osiedlowe, z którymi bohaterowie nie są bezpośrednio związani, ale coś gdzieś kiedyś zasłyszeli. Tutaj już nie ma grupy tylko jednostka, a zamiast języka ulicznego – mowa kwiecista niczym łąka na wiosnę. Tak jakby nagle coś się w głowie poprzestawiało i zamiast dotychczasowej „beki” czytamy, że wargi wizualizowały się w owłosioną podkowę (czyt. uśmiech). Do przesady. Największym problemem jest to, że te dwa elementy nie są od siebie jawnie oddzielone i czułam pewnego rodzaju konsternację.

Mimo wszystko ewidentnie widać, że Misiura lubi i co najważniejsze, umie bawić się słowem. Opisy potrafią być zgrabne i zmyślnie oddają bieżąca atmosferę, ale w moim odczuciu gryzie się to z językiem, którym w książce posługują się bohaterowie. Trochę tak, jakby z ukrycia nagrywać rozmowy typowych wielbicieli dresów, a o narrację poprosić profesora Miodka. Ładnie, poprawnie, ale nie układa się w całość. To trochę daje odczucie, jakby autor na siłę chciał udowodnić, że potrafi ładnie pisać, a te bluzgi to tylko element „sztuki” i swoim nierównym rytmem co chwilę stara się przypomnieć o tym fakcie.

zblokowane umysly b iext56644847 - PRZEDPREMIEROWO zBLOKowane UMYSŁY – ŁUKASZ MISIURA: Zmarnowane życie?

W tytule zastosowano grę słowną poprzez użycie dużych liter w środku słowa, co miało na celu zaakcentowanie słowa-klucza będącego powiązaniem zarówno z miejscem całej akcji, jak i zaćmieniem umysłowym towarzyszącym przyjaciołom. Bardzo zmyślny i obrazowy zabieg. Niestety autor nie poprzestaje tylko na tytule, ale motyw ten wprowadza również do opowiadań. Zazwyczaj dotyczy to jakiejś puenty, która została oparta właśnie na zabawie słowem, ale miałam poczucie, jakby autor bał się, że czytelnicy również mają zBLOKowane umysły i tym sposobem starał się podkreślić sedno, by przypadkiem nie pominąć żartu.

Zjawisko to szczególnie mocno nasilone jest na początku książki. W późniejszych historiach pojawia się sporadycznie i finalnie znika, co po raz kolejny dowodzi nierówności książki. Być może jest to pokłosie wcześniejszego mocnego zaangażowania w rap, gdzie oprócz utrzymania rytmu liczą się przede wszystkim słowa. Do tego nakłada się tworzenie książki „na raty”, kiedy z każdym kolejnym opowiadaniem autor kształtuje swój warsztat i jednocześnie wprowadza nowe pomysły, które w danym momencie wydały mu się atrakcyjne. A może po prostu trzeba spojrzeć na całość, jako takie studium dorastania i przekształcania osobowości…

Same rozdziały początkowo odbierałam jakby o niczym i martwiła mnie ilość stron, która pozostały do końca. Ale może właśnie ta względna nicość jest tym, co stanowi trzon wspomnianych przyjaciół i poprzez swoje zBLOKowane umysły właśnie tę nicość odbierają jako wszystko? Smutne, ale pewnie wielokrotnie prawdziwe. Osiedle ulega zmianie, drewno na ławce parcieje i zaczyna się kruszyć, a niektóre osoby jak na niej siedziały, tak codziennie wracają i zaczynają ten sam rozdział od nowa.

Pomysł na książkę ciekawy, a historie w nich opowiedziane czasami do szpiku prawdziwe. Osiedlowa mieszanka potrafi kryć w sobie o wiele więcej, niż to widać na pierwszy rzut oka, a opowiadanie jednej historii z perspektywy kilku osób dodaje jej głębi i otwiera oczy na nowe czynniki. Niestety w przypadku tej książki mam poczucie, że im dalej w las, tym ciemniej. Czytając niektóre historie, naprawdę mocno zastanawiałam się, czy w trakcie ich spisywania autor nie popijał zbyt mocnej kawy? I nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać, czy dzwonić po reżyseria filmów klasy C, bo oto mamy idealny scenariusz. Faktem jest, że na pewno zapadają w pamięć, choć w tym wypadku nie zawsze sprzyjają w odbiorze, na który z pewnością liczy autor.

Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu Novae Res

wydawnictwo novae res logo male2x 1 - PRZEDPREMIEROWO zBLOKowane UMYSŁY – ŁUKASZ MISIURA: Zmarnowane życie?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: