AL PACINO O SOBIE SAMYM – LAWRENCE GROBEL: Czytanie uratowało mi życie

qdSEW1L scaled 1 1200x1600 - AL PACINO O SOBIE SAMYM – LAWRENCE GROBEL: Czytanie uratowało mi życie

Gdy zobaczyłam na Taniej Książce promocję na ebooka o jednym z moich ulubionych aktorów, wprost nie mogłam się powstrzymać przed zakupem. Ta książka musiała być moja! Zapłaciłam, pobrałam plik i od razu zasiadłam do czytania. Seria wywiadów, którą Lawrence Grobel przeprowadził z Alem Pacino, pochłonęła mnie do tego stopnia, że skończyłam ją czytać trzy godziny później i nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. Chciałam więcej!

Tytuł: Al Pacino. O sobie samym
Autor: Lawrence Grobel
Wydawnictwo: Axis Mundi

Moje dotychczasowe doświadczenia z wywiadami można najlepiej opisać terminem love-hate relationship. Z jednej strony uwielbiam ich formę, która skupia się na konkretach, a zarazem jest łatwa do przyswojenia. Z drugiej zaś pytania niejednokrotnie bywają powtarzalne lub nieciekawe. Al Pacino. O sobie samym zdecydowanie wyłamuje się z utartego schematu na temat wywiadów.

Długoletnia przyjaźń pomiędzy aktorem a prowadzącym z nim rozmowy dziennikarzem pozwoliła na uzyskanie nurtujących czytelników odpowiedzi. Grobel doskonale wyczuwa, kiedy może pokusić się o bardziej intymne pytania, a kiedy nie powinien próbować przekraczania granic prywatności swojego respondenta. Dziennikarz nie boi się konfrontować rozmówcy z niepochlebnymi opiniami krytyków na temat filmów czy sztuk, w których ten występował czy pytać o jego niepowodzenia, porażki. Aktor wielokrotnie ma szansę wypowiedzieć się na najróżniejsze tematy. Autor pozwala mu się chociażby ustosunkować do tego, jak postrzegają go koledzy po fachu. Nie spotkałam się z takim rozwiązaniem przy żadnym innym wywiadzie, który miałam dotąd okazję czytać.

574dc1af46ced - AL PACINO O SOBIE SAMYM – LAWRENCE GROBEL: Czytanie uratowało mi życie

Uważam je za ciekawe i niepozbawione znaczenia. W książce pt. Al Pacino. O sobie samym pojawia się wariacja tematów, a co za tym idzie przewija się także wiele związanych z nimi emocji. Burzliwa kwestia związków, kontrowersje związane z filmami, przyjaźnie na planie filmowym… to jedynie maleńki ułamek tego, co zawiera ta książka. Wszystko jest okraszone niewymuszonym humorem i nutą bezczelności ze strony autora. Widać jak na przestrzeni ponad dwudziestu lat Al Pacino dojrzewa, jak rozwija się jego osobowość, jakie zachodzą w nim zmiany. Obserwacja takiego procesu w ciągu kolejnych lat i przeprowadzanych rozmów jest ciekawym przeżyciem.

Niezmiernie cieszę się, że aktor, który długo unikał rozmów z prasą, zdecydował się udzielić serii wywiadów. Wiele pozytywnego z nich wyniosłam. Dowiedziałam się faktów, o których przed lekturą nie miałam pojęcia, między innymi na temat improwizacji. Poruszył mnie stosunek aktora do pieniędzy oraz anonimowości. Historia wyłaniająca się z tekstu Al Pacino. O sobie samyminspiruje, momentami zmusza do refleksji, a niekiedy można się przy niej zaśmiać.

Reasumując, przy tej książce nie można się nudzić. Wciąga od pierwszych stron. Zaspokaja ciekawość, jednocześnie pozostawiając odrobinę niedosytu i nadzieję, że kiedyś powstanie jej kontynuacja. Ten duet świetnie się uzupełnia. Chętnie przeczytałabym kolejny wywiad z ich udziałem, a gdybym tylko miała okazję – na pewno zadałabym Pacino ogrom pytań, bo okazał się interesującym respondentem.

Czy polecam książkę Al Pacino. O sobie samym? Oczywiście, szczególnie fanom tego aktora! Myślę, że właśnie ta grupa najwięcej wyniesie ze wspomnianej książki, ponieważ jest ona naszpikowana ciekawostkami zza kulis i całym mnóstwem odniesień do ról odgrywanych przez Pacino. Pozycja obowiązkowa dla kinomaniaków, którzy chcą poznać Pacino z prywatnej strony.

8 thoughts on “AL PACINO O SOBIE SAMYM – LAWRENCE GROBEL: Czytanie uratowało mi życie

    1. Ja też rzadko czytam biografie. Chyba że naprawdę jest to książka o kimś, kto mnie interesuje 🙂

  1. Nie przepadam za takimi biografiami i niechętnie po nie sięgam. Ale z ciekawością przeczytałam recenzję

    1. Dokładnie. Jak tylko pojawia się na ekranie, to nie mogę od niego oczu oderwać. Ma w sobie to coś 😉

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: