PRZEDPREMIEROWO BESTIA – P. VAN ARSDALE: Bestia straszliwa jest

DSC 0072 800x533 - PRZEDPREMIEROWO BESTIA – P. VAN ARSDALE: Bestia straszliwa jest

Bestia to powieść, po której człowiek nie potrafi się otrząsnąć, choć doskonale zdaje sobie sprawę z fikcji literackiej. Trudno rozpatrywać też tę książkę w kategorii jakiegokolwiek gatunku literackiego, ponieważ najbardziej przypomina baśń – taką, której jednak małe dzieci nie powinny czytać. Mylący może być też tytuł i opis, ponieważ nic nie przygotowuje na to, co autorka zawarła w powieści. Zobaczyć ekranizację na dużym ekranie – marzenie, które mam nadzieję, że niedługo się spełni.

Tytuł: Bestia
Autor: Peternelle van Arsdale
Wydawnictwo: Poradnia K
PREMIERA: 13.03.2019

Zaczyna się jak w bajce… Dawno, dawno temu… Na tym jednak bajka się kończy. W wiosce rodzą się bliźniaczki, które są identyczne tylko z pozoru. Tak naprawdę są swoim lustrzanym odbiciem. Mieszkańcy w narodzinach bliźniaczek upatrują czarodziejskiego działania i obwiniają je o spowodowanie suszy. Matka z Angelicą i Benedictą udaje się do lasu i tam spędzają resztę swego życia. Narastająca w siostrach nienawiści sprawia, że ich głód rośnie i może go tylko zaspokoić dusza. Po kilku latach powracają i uśmiercają całką wioskę, pozostawiając jedynie pięćdziesięcioro dzieci. Siedmioletnia Alys oraz reszta dzieci trafia pod opiekę ludzi z sąsiedniej wioski, ale wiodą bardzo surowy żywot. Mieszkańcy w obawie przed Bestią i pożeraczkami dusz wznoszą drewniane ogrodzenie. Nic jednak nie jest w stanie powstrzymać głodu pożeraczek. Jaką tajemnicę skrywa Alys? Czym tak naprawdę jest Bestia? Czy dziewczynie uda się uratować tych, na których zależy jej najbardziej?

Bestia straszliwa jest
By skryć się przed jej mocą
Bramę zamknij, inaczej bowiem
Ani chybi dopadnie cię nocą

Jeśli kiedykolwiek czytaliście Baśnie Braci Grimm, to ta książka z pewnością przypadnie Wam do gustu. I w sumie, jeśli nigdy wcześniej nawet nie słyszeliście o Braciach, to ta książka też przypadnie Wam do gustu 🙂 Dlaczego? Wciągnie Was niesamowity klimat tajemniczości, mroczności i niepewności stworzony przez autorkę. Po przeczytaniu tej lektury będziecie widzieć różnicę między baśnią a innymi książkami. Dlatego nie mogę pogodzić się z myślą, że książkę można zaklasyfikować jako fantasy, a nawet young adult, bo dla mnie to piękna opowieść, która równie dobrze mogła być przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż w końcu urosła do miana legendy. Pełna niedopowiedzeń, ciągłej niepewności, napięcia i takiego dziwnego przeświadczenia, że może rzeczywiście wydarzyła się naprawdę.

Bestia straszliwa jest
Do drzwi skrobie cicho
Wysysa duszę, miskę wylizuje
I dalej węszy, nienażarte licho

Autorka nie skupia się na wprowadzeniu czytelnika w świat przedstawiony. Ona od razu rzuca nas na głęboką wodę, co sprawia, że nawet opis na okładce nie jest w stanie powiedzieć nam, o co tak naprawdę chodzi w tej powieści. Wprowadza nas w akcję, nawet nie zatrzymując się na moment, a jednak książka jest tak pięknie i specyficznie napisana, że praktycznie mogłam sobie wyobrazić kogoś – w dzieciństwie to była u mnie babcia – kto opowiada historię, która zmrozi mi krew w żyłach, ale i tak chcę jej słuchać. Kim tak naprawdę są pożeraczki? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie i podejrzewam, że każdy z Was po przeczytaniu tej powieści może mieć inną odpowiedź.

Bestia straszliwa jest
Spiczasty ma podbródek
Pożera nocą, gdy śpisz
Zostawia tylko skórę

Alys początkowo poznajemy jako siedmioletnią dziewczynkę i od razu wiemy, jaki sekret skrywa przed całym światem. Autorka zgrabnie przeskakuje w czasie, gdy Alys jest już prawie dorosła i jako młoda dziewczyna, mierzy się z nieznanymi jej dotąd uczuciami, a także poczuciem winy i… miłością. To bohaterka, która jest w pewien sposób mała-dorosła. Wiele lat spędziła za murem postawionym przez mieszkańców wioski, była świadkiem rzeczy, które odbiły się na jej psychice, ale na początku jeszcze nie wie, że przyjdzie jej wiele stracić. To bohaterka, która mimo młodego wieku, bardzo dorośle patrzy na świat, ponieważ tego nauczyło ją życie.

Bestia, Peternelle van Arsdale, Wydawnictwo Poradnia K, fantasy, romans, baśń, fantastyka, young adult

Muszę przyznać, że Bestia to bardzo niefortunny tytuł. Dlaczego? Po pierwsze mamy naprawdę wiele książek o takim – lub podobnym – tytule i obawiam się, że ta przepiękna baśń po prostu zniknie w ich natłoku. Całe szczęście, że zapowiedziano jej ekranizację i choć dobrze wiemy, jak to często z nimi bywa, to ja jednak chętnie zobaczyłabym tę powieść na wielkim ekranie. Czym lub kim tak naprawdę jest Bestia? Ja oczywiście Wam tego nie zdradzę, tak samo, jak autorka przez większość książki utrzymywała mnie w niepewności. Mogę jedynie zdradzić, że ta książka obdziera człowieka z masek i pokazuje go takim, jakim jest naprawdę. Często boimy się i potępiamy to, co tak naprawdę może być dla nas dobre. Strach natomiast popycha nas do rzeczy strasznych – czasem straszniejszych niż źródło lęku.

Bestia naprawdę wywarła na mnie ogromne wrażenie, ponieważ przypomniała mi o czasach dzieciństwa, gdy lubiłam baśnie – nawet te najmroczniejsze. To zdecydowanie nie jest książka dla dzieci – występuje w niej przemoc, autorka nie pozostawia na ludziach suchej nitki, ale często kreuje ich na bezduszne i pozbawione jakiejkolwiek empatii skorupy. Dodatkowo to czasy, kiedy za najmniejsze nawet podejrzenie, czarownicę palono na stosie. W końcu to także opowieść o wciąż towarzyszącej człowiekowi śmierci i nienawiści, która do niej doprowadza. Chciałoby się wręcz powiedzieć, że sam sobie człowieku zasłużyłeś…

Bestia to książka, którą naprawdę warto przeczytać!