PRZEDPREMIEROWO WIARA, MIŁOŚĆ, ŚMIERĆ – GALLERT REITER: Na rozstaju dróg

DSC 0043 800x533 - PRZEDPREMIEROWO WIARA, MIŁOŚĆ, ŚMIERĆ – GALLERT REITER: Na rozstaju dróg

Musicie wiedzieć, że zazwyczaj nie czytam kryminałów w ich czystej postaci, choć lubię, gdy książka zawiera wątek kryminalny. Wiara, miłość, śmierć przyciągnęła mnie nie tylko tajemniczą okładką, ale również zaciekawiła historią na tyle, że postanowiłam zaryzykować. Mimo że nie żałuję rozpoczętej przygody, to jednak ta powieść bardzo mnie zmęczyła. Porusza naprawdę trudne wątki, a dodatkowo jest bardzo… mroczna.

Tytuł: Wiara, miłość, śmierć
Autor: Peter Gallert, Jörg Reiter
Seria: Kroniki Martina Bauera
Wydawnictwo: Initium
PREMIERA: 14.01.2019

Martin Bauer jest ewangelickim księdzem, który pracuje jako policyjny duchowny. Razem z policjantką Vereną Dohr pomaga ofiarom zbrodni przezwyciężyć lęki. Pewnego dnia na moście nad Renem staje policjant i jest gotowy skoczyć w mroczną wodną otchłań. Bauer dostrzega jednak w jego oczach, że mężczyzna wcale nie chce puścić barierki. Gdy Bauer postanawia zaryzykować i sam skacze do wody, policjant rzuca mu się na ratunek. Akcja kończy się dobrze. Kilka godzin później policjant jednak skacze z dachu garażu i ginie osieracając syna. Śledztwo policyjne jasno wskazuje na samobójstwo, ale Bauer nie może pogodzić się z decyzją swoich przełożonych. Jego intuicja podpowiada mu, że sprawa posiada głębszy sens i postanawia na własną rękę rozwiązać zagadkę śmierci policjanta.

Wiara, miłość, śmierć jest powieścią tak skonstruowaną, że możemy poznać jednocześnie policyjne dochodzenie, jak również myśli, wątpliwości, a także osobiste rozterki bohatera. Często zapominałam, że Martin Bauer tak naprawdę jest księdzem – zachowywał się jak rasowy śledczy, choć często popełniał błędy, które drogo go kosztowały. Niemniej jednak to on z całego grona policjantów wydawał się najbardziej ludzki. Nawet Verena Dohr była jedynie dodatkiem Bauera, mimo że autorzy postanowili minimalnie przybliżyć jej sytuację życiową. Każdy jednak ogrywał swoje role, które miały na celu uwypuklenie misji Bauera. A tą życiową misją stał się syn zmarłego policjanta, który nie potrafił poradzić sobie ze stratą.

Wiara miłość śmierć, Perer Gallert, Jorg Reiter, kryminał, sensacja, thriller, Wydawnictwo Initium

Początkowo trudno było mi przyzwyczaić się do bohatera, który jest księdzem, dodatkowo ma własną rodzinę, nastoletnią córkę i nie mieszka na plebani – a nawet wcale o tym nie marzy. Trochę gryzło się to z polskim wyobrażeniem tego zawodu. Bauer cierpiał ponadto na deficyt wiary i zastanawiał się, czy Bóg w ogóle istnieje, skoro pozwala na dokonywanie takich zbrodni. W moim odczuciu ten konflikt wewnętrzny nie wypadł zbyt wiarygodnie. Gdy tylko pojawiało się w jego głowie takie pytanie, za chwilę sypał jak z rękawa biblijnymi cytatami adekwatnymi do danej sytuacji. Przez jego życiowe rozmyślania, książka ciągnęła się w nieskończoność i trochę mnie zmęczyła.

Bardziej ciekawił mnie wątek samej śmierci policjanta, a jej rozwiązanie ujawniło zaskakujące fakty z przeszłości naszych bohaterów. Co ciekawe tej zagadki tak naprawdę nie rozwiązujemy z Bauerem, a z Tilo – synem policjanta. To on popycha akcję do przodu, miota się po kartach książki i zmusza czytelnika do śledzenia jego poczynań. To głównie dzięki niemu i pewnej rumuńskiej dziewczynie, która została zmuszona do pracy w nocnym klubie, Bauer wpada na kolejne poszlaki i składa elementy układanki w całość.

Wiara, miłość, śmierć to powieść wielowątkowa, która niestety nieco przytłoczyła mnie natłokiem wewnętrznych rozterek bohatera i przeciągającym się śledztwem. Nie oznacza to jednak, że mi się nie podobała. W ostatecznym rozrachunku cała kryminalna zagadka jest naprawdę bardzo złożona, gdy prawda wychodzi na jaw, czytelnik jest jednocześnie zaskoczony, ale również ma poczucie sprawiedliwości. Ponadto Bauera naprawdę da się lubić. Jest to postać, która kroczy swoją ścieżką, ale nie przeszkadza jej, gdy na chwilę z niej zboczy. Założę się, że spodoba się Wam również wątek bogatego alfonsa i biednej rumuńskiej dziewczyny, który bezpośrednio wiąże się z główną sprawą.

Wiara, miłość, śmierć była dla mnie powieścią trudną do czytania, ale dostarczyła mi nowych czytelniczych wrażeń.