MYŚLNIK: Piszesz, blogujesz, tworzysz? Ten wpis Ci się przyda!

Myślnik

Prowadzisz bloga, piszesz książki, a może po prostu czasem tworzysz coś do szuflady? Nie zmienia to faktu, że musisz znać pewne zasady, by Cię w tym wielkim świecie nie wyśmiano. Oczywiście ortografia jest tu podstawą całego tworzenia, ale gdy Twoja twórczość jest wystawiona na światło dzienne i ma już fanów, to jednak dobrze uzbroić się w teoretyczną wiedzę.

Nie będę pisać, jak ważne są przecinki, szyk czy odpowiednie „u” w wyrazie skuwka. Przecież to już wiecie. Bębnią o tym od podstawówki. Chcę zwrócić jednak uwagę na coś małego, o czym zazwyczaj milczą. Taki malutki, biedny, pominięty całkowicie, rzucony w kąt i zapomniany. Większość się zastanawia, o co tak właściwie mi chodzi. Mam na myśli wszystkim znany myślnik.

Przeglądając blogi, często zwracam uwagę na to, w jaki sposób jest on prowadzony. Czy tekst jest wyjustowany, a czcionka czytelna? Czy akapity są długie na pół strony, czy ładne i przejrzyste? Czy używacie dywizów? Niestety to ostatnie jest nagminnie używane przez niektórych blogerów i przyznaję, że jestem mile zaskoczona, gdy widzę, że ktoś jednak wie, że dywiz to nie myślnik i nie stosuje się go w tekście. Pomyślicie, że się czepiam o jakąś głupią kreskę, ale zauważcie, jak często Wy sami z niej korzystacie i jak ważna jest w tworzeniu tekstów. Ja również na początku nie wiedziałam o dywizach, bo w szkole mi o tym nie powiedzieli, a dopiero na studiach ktoś się zająknął na ten temat. Postaram się przekonać Was do używania odpowiednich myślników. Na początek jednak trochę teorii, by rozwiać wątpliwości

DYWIZ
  • inaczej łącznik, wybierany bezpośrednio z klawiatury,
  • stosuje się głównie do złożeń np. biało-czerwony i nazwisk złożonych z dwóch członów np. Nowak-Nosowska
  • nie jest znakiem interpunkcyjnym, dlatego nie może zastępować myślnika
PAUZA
  • inaczej myślnik
  • stosuje się go jako znak międzywyrazowy między konkretnymi zdaniami np. Czytać Nałogowego, czy nie — oto jest pytanie!
PÓŁPAUZA
  • bardzo często zastępuje myślnik (pauzę)
  • wyznacza przedziały np. 2001–2010
  • jest dosyć uniwersalna – rzadko się spotyka w tekstach pauzy
  • jest używana w dialogach
  • przyjęło się, że pauza jest zastąpiona półpauzą, ponieważ to wygląda w tekście bardziej estetycznie.

Różnica niewielka, a jednak wpływa na estetykę tekstu. Pewnie te znaki mają jeszcze więcej zastosowań, ale to z tych są najbardziej znane. Niestety nie mogę podać uniwersalnej kombinacji, z której będziecie mogli zrobić pauzę i półpauzę. Ja stosuję [Alt] + [0150 z numerycznej klawiatury]. Sztuczka polega na tym, że musicie wcisnąć klawisze bardzo szybko i płynnie. Słyszałam, że są inne sposoby, ale niestety nie działają na moim komputerze. Na szczęście tworzenie półpauz weszło mi już w nawyk. Niektóre autokorekty w Wordzie automatycznie zmieniają dywizy na półpauzy. Zachęcam do znalezienia własnego sposobu na tworzenie tych znaków.

Tymczasem pewnie się zastanawiacie, o co tyle hałasu. W końcu kreska to kreska i czy ją postawimy między nazwiskami, czy ma wyznaczać nowe zdanie, to i tak każdy zrozumie intencje autora. Jeśli jednak ktoś poważnie myśli o swojej twórczości, to powinien zwracać uwagę na takie szczegóły. Tym bardziej że autor, który w swoich postach stosuje taką małą półpauzę, wypada bardziej wiarygodnie i profesjonalnie niż Ci, co rozrzucają dywizy na prawo i lewo. Tekst staje się bardziej czytelny, blog kusi swoją estetyką, a potencjalny współpracownik wie, że ma do czynienia z osobą, która zna się na rzeczy.

Dlatego stosujcie półpauzy!

Myślnik

7 thoughts on “MYŚLNIK: Piszesz, blogujesz, tworzysz? Ten wpis Ci się przyda!

  1. Jakby nie patrzeć… to kwestia estetyczna, przynajmniej w sieci. To znaczy, „i tak wiadomo o co chodzi”. Dlatego choć naprawdę warto o tym wiedzieć i pamiętać to jednocześnie mnie osobiście bardziej boli np. nieprawidłowo postawiona kropka, czy brak spacji, niż dywiz zamiast półpauzy/pauzy.
    Btw. mi osobiście bardziej podoba się pauza, jest taka… szlachetniejsza xD

    1. Wiesz… dywizy zauważyłam nawet w gazetach, więc to oznacza, że albo ktoś znalazł się na nieodpowiednim stanowisku (chodzi o korektora), albo ludzie nie mają o nich pojęcia. Chyba bardziej to pierwsze 😉 A wiesz, że ja znowu słyszę, że ludzie wolą półpauzę. Szczególnie jeśli chodzi o książki, bo pauzy zajmują dużo miejsca, a książka wygląda mniej estetycznie. Niemniej ważne, żeby stosować jedno lub drugie na równi ze znakami interpunkcyjnymi 😉

  2. Przyznaję się, że nie wiedziałam 🙂 Niestety nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Dobrze, że człowiek uczy się całe życie 😉

    1. Cieszę się, że mogłaś nauczyć się właśnie z Nałogowego 😉 Polecam się na przyszłość 😀

  3. O ile w książkach i tego typu tekstach używanie złych „kresek” może rzeczywiście razić w oczy i warto zwracać na to uwagę podczas edycji tekstu, tak na blogach raczej nie zwraca się na to uwagi, choć warto oczywiście wiedzieć, co jest czym i kiedy używać 🙂 chciałabym się odnieść jednak do czegoś innego. Napisałaś, że na blogach sprawdzasz czy tekst jest wyjustowany. Prawda jest taka, że tekst internetowy to coś innego niż drukowany i nie powinien być justowany, a wyrównany do lewej. Wynika to z tego, że tekst blogowy wyświetlany jest na różnych urządzeniach, każde z nich ma różną rozdzielczość i wielkość ekranu. Gdy artykuł jest wyjustowany, może nie wyglądać dobrze na wszystkich ekranach, linijki będą się układać zupełnie inaczej, i na przykład na telefonach mogą powstać nieestetyczne dziury w zdaniach. Dlatego ja bym raczej próbowała nakłaniać blogerów do porzucenia justowania, które od lat szkolnych jest nam narzucane jako jedyny słuszny sposób formatowania tekstu 😀

    1. Napisałam, że sama zwracam uwagę, czy tekst jest wyjustowany, bo dla mnie na taki tekst od razu inaczej się patrzy i lepiej się go czyta. Blog również jest bardziej estetyczny. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy prowadzi bloga na swój sposób, a tak naprawdę najważniejszy jest przekaz merytoryczny. Jeśli chodzi o dywizy, to zauważyłam, że jeśli ktoś o nich wie, to zastępuje je pauzami lub półpauzami, więc to chyba wynika z kwestii zdobycia odpowiedniej wiedzy i doświadczenia z biegiem czasu. Myślę, że jeśli już takie coś istnieje i człowiek się o tym dowiedział, to warto to wykorzystać 😀

  4. To jest bardzo ciekawy post! Osobiście chciałam stosować półpauzę, ale konieczność znajdowania odpowiednich sekwencji istotnie mnie zniechęciła, tym bardziej, że pracuję na pięciu komputerach z trzema różnymi systemami operacyjnymi i trzema różnymi programami do pisania zatem pamiętanie właściwej sekwencji na każdym jest póki co trochę ponad moje siły. Jednak uważam, że masz po stokroć rację, że stosowanie właściwych znaków ma znaczenie, sama się tego intensywnie uczę! Nie mniej warto zauważyć, że w blogosferze problem dywizów i półpauz to już zagadnienie wysokich lotów, skoro spora część blogerów nie zaczyna zdania z wielkiej litery, nie stawia znaków przystankowych, przed znakami interpunkcyjnymi stawia spacje albo co najgorsze, świadomie źle odmienia i tak mamy „wydała kolacje późnom porom” i inne straszydła. Problem właściwego używania języka polskiego i tego, że masowe popełnianie błędów nie jest traktowane jako problem to według mnie jedna z większych wad blogosfery.

Comments are closed.