CAŁKIEM OBCY CZŁOWIEK – REBECCA STEAD: W świecie nastolatków

calkiem obcy czlowiek b iext47889084 - CAŁKIEM OBCY CZŁOWIEK – REBECCA STEAD: W świecie nastolatków

Nastolatką już nie jestem i zupełnie się z nią już nie utożsamiam. Co więcej – uważam, że w wieku dzisiejszych nastolatków ja byłam zupełnie inna. Miałam inne priorytety, cele, marzenia. I myślę, że gdybym w jakiś sposób cofnęła się w czasie, to pewnie nie dogadałabym się z dzisiejszymi nastolatkami. Niemniej książka Całkiem obcy człowiek zmusiła mnie do powtórnego spojrzenia w świat nastolatków i choć początkowo byłam przepełniona wątpliwościami, to autorka szybko je rozwiała, a co więcej – bardzo mile mnie zaskoczyła.

Tytuł: Całkiem obcy człowiek
Autor: Rebecca Stead
Wydawnictwo: IUVI

W powieści poznajemy kilku bohaterów-nastolatków, którzy zmagają się z różnymi problemami. Bridge z jakiegoś powodu zaczyna nosić kocie uszy i zastanawia się, w jaki sposób przeżyła wypadek. Tabitha to zdeklarowana feministka. Emily jako jedyna z ich trójki ma chłopaka, który prosi ją o nieodpowiednie zdjęcia. Przyjaźń dziewczyn zostaje wystawiona na próbę. Czy przetrwa? Sherm zmaga się z rozwodem dziadków i ukrywa fakt, że przyjaźni się z dziewczyną. Jamie, jest prawdziwym starszym bratem, ale jeden nieprzemyślany zakład może doprowadzić do katastrofy. Natomiast Walentynki dla pewnej licealistki to jeden z najtrudniejszych dni. W jaki sposób splatają się losy tych nastolatków?

Już na samym początku można zauważyć, że to nie jest typowa książka dla młodzieży. Pomimo tego, że już dawno pożegnałam się z tym okresem, to jednak dzięki autorce przyjemnie cofnęłam się w czasie. Mówię przyjemnie, ponieważ ta powieść nie opowiada wcale o stereotypowych nastolatkach, którzy myślą jedynie o imprezach, miłościach i problemach w szkole. Nastolatkowie Rebeccki Stead mają zupełnie inne problemy. Przejmują się rozwodami najbliższych, zastanawiają się nad swoim życiem, walczą z przeciwnościami, zakochują się po raz pierwszy i doznają zdrady. Zupełnie odbiegaj od utartego stereotypu. Dodatkowo autorka ukazała typowe, ale wciąż aktualne niebezpieczeństwa, które na każdym kroku czyhają na młodego człowieka. Czym grozi wysyłanie zdjęć do nieodpowiedniego chłopaka, jak łatwo utracić czyjeś zaufanie i jak trudno je odbudować, jak łatwo kogoś ośmieszyć i czym może grozić zakład. Tego wszystkiego dowiemy się właśnie z tej książki.

Bardzo dużym plusem powieści jest poprowadzenie narracji i podział rozdziałów na bohaterów. Każdy z nich mógł przedstawić swój problem i punkt widzenia, dzięki czemu czytelnik mógł się dokładnie z nim zapoznać i wyciągnąć własne wnioski. Dodatkowo czytając książkę, nie pogubiłam się w natłoku bohaterów, bo jakby nie patrzeć, trochę ich jest. I pomimo że autorka umieściła w jednej książce tak wiele postaci, to jednak każda z nich jest inna i o dziwo(!) da się lubić.

Całkiem obcy człowiek wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie, choć uważam, że nie jest to książka dla ludzi w moim wieku i starszych. To nie znaczy, że czyta się ją źle. Wszak książki nie mają ograniczenia wiekowego i chwała im za to. Tę powieść powinien przeczytać każdy nastolatek, by dowiedzieć się, że niekiedy „problem” jest tak naprawdę błahostką, którą może rozwiązać zwykła rozmowa. To, co nas samych nie dotyczy, dotyka jednak innych. Może dzięki tej książce ludzie nauczyliby się empatii, zrozumieliby pokolenie dzisiejszych nastolatków – buntowniczych, ale również wrażliwych i delikatnych.

Za książkę dziękuję wydawnictwu IUVI