Poznajcie nieznajomego… Pięknego nieznajomego!

piekny nieznajomy b iext37390306 210x300 - Poznajcie nieznajomego... Pięknego nieznajomego!

Let’s dance little stranger/ Show me secret sins/ Love can be like bondage/ Seduce me once again – tak śpiewała Nouvelle Vague w piosence Dance with me. Ja mogłabym tak zaśpiewać mojemu Pięknemu Nieznajomemu. On – uwodzicielski, bogaty, przystojny i z bagażem doświadczeń. Ona – kusząca, seksowna i piękna, lecz ścigana przez demony przeszłości. Łączy ich pasja, namiętność i pragnienie. Czy to wystarczy, żeby stworzyć poważny związek? Według niej – nie.


Tytuł: Piękny Nieznajomy
Autor: Christina Lauren

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Autorki, publikujące pod pseudonimem Christina Lauren, znów przenoszą nas w erotyczny świat pożądania i pasji. Po sukcesie Pięknego Drania przyszła kolej na jego kontynuację, czyli Pięknego Nieznajomego. Po przeczytaniu pierwszej części skusiłam się oczywiście i na drugą. Nie ukrywam, że trochę się zawiodłam.

Sara Dillon, przyjaciółka Chloe, przenosi się do Nowego Jorku, gdzie rozpoczyna pracę w biurze Rayan Media. Chce oderwać się od dotychczasowego życia i zapomnieć o niewiernym narzeczonym, przy którym zmarnowała kilka lat. Dlatego właśnie na wieczorze panieńskim swojej przyjaciółki postanawia zaszaleć i uprawia szaleńczy i najlepszy w jej życiu seks z nieznajomym, myśląc, że już nigdy więcej go nie spotka. Nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, których nie będzie mogła uniknąć.

Max Stella jest przystojnym draniem z Wall Street. Lubi otaczać się pięknymi kobietami, które zmienia jak rękawiczki i których nie zatrzymuje na dłużej. Nie ma nic przeciwko wykorzystaniu swojego ciała przez piękną nieznajomą i zaznania paru dodatkowych chwil przyjemności na półpiętrze w zatłoczonym klubie. Jest bardzo zdziwiony, gdy następnego dnia ochota na nieznajomą wcale nie mija, a wręcz zwiększa się dziesięciokrotnie. Robi jedyną rzecz, która wydaje mu się odpowiednia w tej sytuacji – zaczyna jej szukać. I może nie byłoby problemu, gdyby nie okazało się, że dziewczyna pracuje w firmie jego wspólnika i jednocześnie jego najlepszego przyjaciela, Bennetta Rayana.

Piękny Nieznajomy formą bardzo przypomina pierwszą część serii, ale tego akurat mogłam się spodziewać. Tak samo jak Drań, przesycony jest treściami erotycznymi, a nawet mogłabym powiedzieć, że nimi kipi. Praktycznie cały opiera się na seksie – tak jak relacja głównych bohaterów. I może nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież jest to erotyk, jednak pierwsza część podobała mi się bardziej.

Tak jak wspomniałam wcześniej, Sarę i Maxa łączy jedynie seks, a przynajmniej tak zakładają. Dziewczyna, zraniona przez swojego byłego, szuka wyłącznie zapomnienia w ramionach mężczyzny, przy którym może doświadczyć niesamowitych wrażeń. Bo seks w tej książce nie jest „zwyczajny”. W grę wchodzi publiczność, zdjęcia i miejsca – biblioteka, dach budynku, sala bankietowa i wiele innych. I tak naprawdę zaskoczenie w powieści stanowił jedynie ten szczegół. Zastanawiałam się, gdzie tym razem Max zabierze Sarę.

Książka jest napisana z dwóch perspektyw, i to mi się podobało. Czytelnik może zobaczyć, jaki stosunek do sytuacji ma Sara, a jaki Max. Przede wszystkim podobała mi się kreacja mężczyzny, który dla świata był playboyem, ale tak naprawdę nikt go nie znał. Sarze mogłam tylko współczuć straconych lat przy boku niewiernego faceta, który wykorzystywał ją do swoich celów, i zrozumieć, czemu nie chce się angażować. Obydwojgu – zazdrościć wyuzdanego i bardzo udanego seksu.

Wiele nie zyskałam, czytając tę powieść, a po poprzedniej części myślałam, że ta wniesie coś więcej, a przynajmniej dorówna Draniowi. Zabrakło mi zabawnych i ostrych dialogów prowadzonych przez Bennetta i Chloe, które podtrzymywały akcję. Autorki jednak pięknie pokazały pragnienia targające bohaterami i to, jak wpływają na wzajemne relacje między ludźmi. Patrząc na powieść z szerokiej perspektywy, spotkanie z nieznajomym zaliczam do udanych i całkiem przyjemnych. 

Myślę, że fanom erotyków ta pozycja przypadnie do gustu, tym bardziej że takich scen w książce nie brakuje i są napisane całkiem ciekawie.